Wiceadmirał Jarosław Ziemiański w „Pytaniu dnia”. Wojna hybrydowa na Bałtyku trwa kilka lat. My nazywamy to działaniami poniżej progu wojny, których celem jest testowanie naszych działań – powiedział w rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz w programie „Pytanie dnia” inspektor Marynarki Wojennej wiceadmirał Jarosław Ziemiański. „Wicher” to pierwsza z trzech jednostek zamówionych w ramach programu „Miecznik” dla Marynarki Wojennej. W przyszłości staną się one fundamentem siły bojowej polskiej floty. – Jako absolwent Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej każdy z nas chciałby służyć na nowoczesnych okrętach – podkreślił gość Justyny Dobrosz-Oracz, dodając, że jest w 200 proc. pewny, że oficerowie nie mogą się doczekać, kiedy zmienią okręt.„Zdecydowanie epokowa zmiana”Poinformował, że rozpoczynają się szkolenia dla załóg „Wichra” i dwóch kolejnych fregat, a wejście nowego okrętu w skład marynarki, nazwał „zdecydowanie epokową zmianą”. – Odtwarzamy zdolności marynarki wojennej, które przez dekady niedoinwestowania naszego rodzaju sił zbrojnych, w tej chwili mają miejsce – powiedział, dodając, że „budujemy zdolności obrony naszych akwenów morskich przede wszystkim na Bałtyku, ale one pozwolą również godnie i skutecznie reprezentować interesy naszego państwa, wszędzie tam, gdzie będą tego wymagały”. CZYTAJ TAKŻE: Wodowanie „Wichra”. „To jednostka prototypowa. Wszystko robimy pierwszy raz”Wiceadmirał Ziemiański, który jest marynarzem od 44 lat, pytany o to, czy lata zaniedbań były dla oficerów dołujące, odparł, że „w Marynarce Wojennej nie mówimy o frustracji, bo to nie przystoi tym, którzy wykonują tę profesję. My służymy, my nie pracujemy”.– Jesteśmy – mówiąc wprost – fascynatami tego, co robimy – powiedział, dodając: „raczej nikt z nas nie poddaje się frustracjom”. Wojskowy wskazał, że „fregaty są jednostkami jednozadaniowymi, które włączymy do systemu obrony powietrznej, przeciwrakietowej naszego kraju”. – One będą ważnym elementem obronności państwa – podkreślił. ZOBACZ TAKŻE: Tusk spotkał się ze stoczniowcami. „Przemysł stoczniowy to powód do dumy”Wojna hybrydowa na Bałtyku Justyna Dobrosz-Oracz pytała o kwestie bezpieczeństwa na Bałtyku. – Incydenty dotyczące bezpieczeństwa naszej żeglugi mają miejsce również dzisiaj – podkreślił oficer, wskazując na niszczenie podmorskich kabli, czy zakłócanie sygnałów GPS, a także inne wrogie działania, które określił jako takie, które są „poniżej progu wojny”.– To są bardzo częste działania. Wojna hybrydowa to nie jest sprawa dnia dzisiejszego, to trwa kilka lat – podkreślił.Zastrzegł jednak, że „nie możemy być wszędzie i nie ma takiej marynarki wojennej, która byłaby w stanie zabezpieczyć infrastrukturę krytyczną swojego kraju”.Odnosząc się do zakupu łodzi podwodnych ze Szwecji oraz budowy fregat, wskazał, że tę zmianę można potraktować jak „przesiadkę do Maybacha”.