Rzecznik MON dla portalu TVP.Info. Tysiące żołnierzy wezmą udział w sobotniej defiladzie wojskowej w Warszawie i paradzie w Gdyni z okazji Święta Wojska Polskiego. Pokażą się również żołnierze sojuszniczych armii ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Szwecji, Litwy czy Rumunii. W rocznicę pokonania ze wsparciem Ukraińców armii rosyjskiej zabraknie oddziału ukraińskiego. – Nie jest to żaden afront – podkreślił w rozmowie z portalem TVP.Info Janusz Sejmej, rzecznik MON. W przygotowaniach defilady i parady morskiej w Gdyni uczestniczy 9 tys. żołnierzy. W defiladzie w Warszawie będzie uczestniczyło około 1800 żołnierzy reprezentujących wszystkie pięć rodzajów sił zbrojnych – Wojska Lądowe, Siły Powietrzne, Marynarkę Wojenną, Wojska Specjalne, Wojska Obrony Terytorialnej.– Zobaczymy dziewięciu skoczków z dziewięcioma flagami. To będzie flaga Polski, flaga Unii Europejskiej, flaga NATO, flaga Ministerstwa Obrony Narodowej i pięć flag, pięciu rodzajów sił zbrojnych – zapowiedział wiceszef MON Paweł Bejda.W defiladzie i paradzie weźmie udział 300 pojazdów lądowych, ponad 60 statków powietrznych oraz ponad 20 różnego rodzaju korwet, fregat, okrętów minowania, okrętów hydrograficznych, a także okrętów szkoleniowych i rozpoznania. Jeżeli chodzi o paradę morską w Gdyni, oprócz marynarki wojennej będą uczestniczyli też marynarze ze Szwecji, Litwy i Estonii.F-35 i Black Hawki na niebieDefiladzie na Wisłostradzie będzie towarzyszył przelot statków powietrznych. Będą to między innymi samoloty F-35, FA-50, F-16, Gripeny, Rafale nasze „Bieliki” i „Orliki” oraz śmigłowce Black Hawk, AW149 i AH-64 Apache. Zgromadzeni zobaczą też czołgi – K2, Abramsy, Leopardy oraz armatohaubice Kraby.Będzie można zobaczyć też inny polski sprzęt, rozwijany między innymi dzięki środkom z programu SAFE, taki jak: moździerz „Rak”, przenośne zestawy rakietowe „Piorun”, kołowy transporter opancerzony „Rosomak”, wóz bojowy „Borsuk” czy bezzałogowce.Tradycyjnie zaprezentują się również żołnierz sojuszniczych armii. W tym roku w paradzie wezmą udział między innymi Amerykanie, Kanadyjczycy, Szwedzi, Litwini, Estończycy czy Rumuni. Ukraiński publiczny kanał Suspilne przekazał informację tamtejszego Ministerstwa Obrony, że nie zaproszono ukraińskich żołnierzy.Ukraińcy pomogli odeprzeć RosjanSerwis Militarnyj przypomniał w tym kontekście, że po stronie Polski przeciwko sowietom walczyły także jednostki Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej. W sierpniu 1920 roku 6. Dywizja Siczowa pod dowództwem Marka Bezruczki broniła Zamościa przed 1. Armią Konną Siemiona Budionnego. Przez kilka dni oddziały ukraińskie, wspólnie z wojskami polskimi, powstrzymywały ofensywę sowiecką. Po nieudanych atakach wojska Budionnego zostały zmuszone do wycofania się z Zamościa.Portal TVP.Info poprosił o komentarz do sprawy braku udziału w paradzie ukraińskich żołnierzy Janusza Sejmeja, rzecznika polskiego resortu obrony. – Nie jest to żaden afront – zaznaczył. – Ukraińscy żołnierze nie są zapraszani, ponieważ w ich kraju toczy się wojna. Dzielnie odpierają rosyjską agresję. Zaproszeni są dyplomaci i attaché obrony – dodał Sejmej.14 lipca w defiladzie wojskowej z okazji francuskiego święta narodowego w Paryżu wzięli udział żołnierze z krajów tak zwanej koalicji chętnych, w tym z Polski. Za nimi przeszła grupka żołnierzy z Ukrainy.Święto Wojska Polskiego, obchodzone co roku 15 sierpnia, upamiętnia Bitwę Warszawską z 1920 roku, w której polskie wojska w wyniku skutecznej kontrofensywy odepchnęły siły bolszewickie spod Warszawy. Od lat ważnym punktem obchodów pozostaje defilada, w której biorą udział tysiące żołnierzy prezentujących najnowocześniejsze uzbrojenie znajdujące się na wyposażeniu polskiej armii.Czytaj także: Operacja Polska – zapomniane rosyjskie ludobójstwo