Na pokładzie znajdowało się 115 osób. Statek wycieczkowy, na pokładzie którego znajdowało się 115 osób, zapalił się u wybrzeży Turcji. Pasażerowie, w tym dzieci, musieli nałożyć kamizelki ratunkowe i ratować się skakaniem do morza. Nie ma informacji o poszkodowanych. Do incydentu doszło w czwartek koło południa w okolicach kurortu Fethiye w prowincji Muğla w południowo-zachodniej części Turcji. Statek wycieczkowy płynący rutynowo po okolicznych zatokach z 115 osobami na pokładzie stanął w ogniu.Płomienie szybko obejmowały kolejny części. Załoga wezwała turystów do założenia kamizelek ratunkowych i skakania do morza. W akcji ratunkowej wzięły udział statki Straży Przybrzeżnej, Generalnej Dyrekcji Bezpieczeństwa Wybrzeża oraz policji morskiej. Włączyły się w nią również pobliskie łodzie.Wszyscy rozbitkowie zostali podjęci z wody. Władze poinformowały, że nikt nie zginął. Nie ma informacji o poszkodowanych.Wycieczkowiec zaczął tonąćPożar objął znaczną część statku wycieczkowego. Serwis Türkiye Today podał, że katamaran zaczął tonąć.Fatih Akkaya, gubernator dystryktu Fethiye udał się na miejsce zdarzenia. Przekazał, że pasażerów ewakuowano w bezpieczne miejsce na pokładzie statków Straży Przybrzeżnej i innych łodzi.Przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona. Wszczęto dochodzenie. Czytaj także: Katastrofa samolotu w turystycznym raju. Polak jedyną ofiarą