Zmiany także dla projektantów i producentów. Właściciel używanego samochodu będzie musiał wykazać, że pojazd nadaje się do jazdy, jeśli chce go sprzedać lub przekazać. To jedna z najważniejszych zmian wynikających z unijnego rozporządzenia, które w czwartek wchodzi w życie. Nowe unijne przepisy mają ograniczyć handel samochodami, które nie nadają się już do dalszej eksploatacji Kluczowe z punktu widzenia Polski są przepisy dotyczące rozróżnienia między pojazdami używanymi a samochodami wycofanymi z eksploatacji. Nowe regulacje mają utrudnić dalsze użytkowanie i sprzedaż aut, które nie nadają się już do bezpiecznej jazdy.Kontrola odbywa się przy przenoszeniu prawa własności samochodu. Potwierdzeniem jego zdatności do ruchu jest świadectwo zdatności do ruchu drogowego, którym w Polsce jest zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu.Brak dokumentu oznacza dodatkową ocenęJeżeli sprzedający nie posiada takiego dokumentu, samochód musi przejść specjalną ocenę techniczną. Przepisy przewidują ocenę kaskadową – najpierw sprawdzane są kryteria wiążące, a następnie kryteria orientacyjne.Jeśli samochód spełnia choć jedno z kryteriów wiążących, zostaje uznany za pojazd wycofany z eksploatacji. W takiej sytuacji nie może być dalej sprzedawany jako samochód używany.Jeżeli żadne z kryteriów wiążących nie jest spełnione, sprawdzane są kryteria orientacyjne. Ich spełnienie oznacza konieczność przeprowadzenia dalszej oceny technicznej. Jej celem jest określenie napraw potrzebnych do uzyskania świadectwa zdatności do ruchu drogowego.Na podstawie takiej oceny właściciel może zdecydować, czy naprawiać samochód, czy przeznaczyć go do zezłomowania.Czytaj także: Japonia oburzona po tej wizycie Putina. Wystosowali protestPięć lat na naprawę samochoduWłaściciel ma w takim przypadku pięć lat na wykonanie niezbędnych napraw i uzyskanie świadectwa zdatności do ruchu drogowego. Do tego czasu ocena techniczna stanowi dokument potwierdzający, że samochód nie jest pojazdem wycofanym z eksploatacji. Po upływie tego okresu, jeśli auto nadal nie ma wymaganego dokumentu, zostaje uznane za pojazd wycofany z eksploatacji.Przepisy zakładają, że ocenę, czy samochód należy do tej kategorii, przeprowadza niezależny rzeczoznawca motoryzacyjny. Sposób wyznaczania takich rzeczoznawców określają poszczególne państwa członkowskie.Więcej recyklingu w nowych autachRozporządzenie reguluje także projektowanie i produkcję samochodów. Od 2032 r. 15 proc. tworzyw sztucznych wykorzystywanych w nowych pojazdach musi pochodzić z recyklingu. Od 2036 r. udział ten rośnie do 25 proc.Komisja Europejska ustanawia również cel dotyczący wykorzystania w samochodach stali i aluminium pochodzących z recyklingu. Przepisy mają wspierać rozwój unijnego rynku surowców wtórnych i zachęcać do inwestowania w ich odzyskiwanie.Czytaj także: Turyści wciąż nie mogą opuścić Sycylii. Etna sparaliżowała lotniskoŁatwiejszy do demontaż autNowe regulacje mają również skłonić producentów do projektowania samochodów w sposób ułatwiający ich demontaż i ponowne wykorzystanie części.Rozporządzenie zwiększa dostęp do informacji dotyczących demontażu oraz wymiany podzespołów zarówno podczas użytkowania pojazdu, jak i po zakończeniu jego eksploatacji. Ma to ułatwić branży motoryzacyjnej i sektorowi recyklingu skuteczniejsze odzyskiwanie części oraz materiałów wyższej jakości.Kontrole obejmą także auta eksportowane poza UEKolejna zmiana zaczyna obowiązywać od 2031 r. Kontroli zostają objęte także używane samochody przeznaczone do wywozu poza Unię Europejską. Celem jest ograniczenie eksportu do państw trzecich pojazdów, które nie są już zdatne do jazdy.Czytaj także: Przeżyła pod gruzami 36 godzin po trzęsieniu ziemi. „Kolejny cud”