Wyłowiono deskę. We wtorek około godziny 12:30 Tom Pietrzak z Bydgoszczy wypożyczył w Chałupach na półwyspie helskim sprzęt do windsurfingu i wypłynął na Zatokę Pucką. Od tamtej pory nie nawiązał kontaktu z bliskimi ani z pracownikami wypożyczalni, a deska na której pływał została wyłowiona z wody.Do akcji poszukiwawczej zaginionego mężczyzny skierowano siły i środki między innymi Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratatunkowego czy Straży Granicznej. Do działań wysłano także śmigłowiec Marynarki Wojennej z bazy w Gdyni.Obecnie poszukiwaniem mężczyzny zajmuje się policja. – Policjanci analizują nagrania z monitoringu, rozmawiają ze świadkami oraz weryfikują każdą informację, która została przekazana do Komendy Powiatowej Policji w Pucku – przekazała asp. Agnieszka Selewska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pucku.Policja apelujeTom Pietrzak w chwili zaginięcia ubrany był w piankę z krótkimi nogawkami oraz czarną bluzę z białymi napisami. Osoby, które widziały zaginionego, proszone są o pilny kontakt z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Pucku lub pod numerem alarmowym 112.Eksperci przestrzegają, że w kontakcie z wodą zawsze kluczowe są bezpieczeństwo i ostrożność. – Elementarną sprawą jest kamizelka asekuracyjna, potocznie mówiąc kapok. Bez tego nie schodzimy na wodę – wskazał Maciej Szulikowski, właściciel szkoły windsurfingu i wingfoilu. Przypomniał, że oprócz odpowiedniego wyposażenia i sprzętu przed wypłynięciem powinniśmy zapoznać się z kierunkiem wiatru, a ten często może być zdradliwy.Czytaj także: Tragedia ministry rodziny. Wyłowiono ciało jej męża