Ponad rok po atakach. Pentagon przyznaje, że Amerykanie zabili 153 jemeńskich cywilów i ranili 243. Ataki miały miejsce w kwietniu ubiegłego roku. Informacja została upubliczniona w raporcie dla Kongresu. Ataki w Jemenie, w których ucierpieli cywile, były trzy. Dopiero rok od tamtych wydarzeń Pentagon wziął na siebie odpowiedzialność. Twierdzi, że celem było osłabienie potencjału proirańskich Hutich. Ujawniono, że ostrzale portu Ras Issa zginęło 80 osób, a ponad 170 zostało rannych. W ataku na ośrodek detencyjny dla imigrantów w Saadzie zabito 68 a raniono 47 osób, głównie imigrantów z Afryki, z kolei w uderzeniu na Sanę zginęło pięć osób, a 25 zostało rannych.W raporcie Pentagonu podano również, że do lutego tego roku w Jemenie doszło do 15 innych incydentów z udziałem amerykańskiej armii, w których ucierpieli cywile. Trwa ocena ich skutków.Atak na szkołę dla dziewcząt w IranieW marcu światową opinią publiczną wstrząsnęły doniesienia o masakrze w szkole w Minabie w Iranie, gdzie podczas ataku rakietowego zginęło 156 osób. Według irańskich agencji informacyjnych Tasnim i Fars ofiary miały od 7 do 12 lat.Dziennik „New York Times” i portal Bellingcat dotarły do nagrania z ataku i oceniły, że zniszczenia dokonał amerykański pocisk Tomahawk. Prezydent Donald Trump twierdził, że „była to robota Iranu”.CZYTAJ TAKŻE: Huti handlują bronią na X i WhatsAppie. Nie kryją się, komentują posty Muska