„Rozpatrywane zgodnie z prawem”. W hiszpańskiej eksklawie Ceuta w Afryce toczy się kilka postępowań w sprawach karnych oraz ponad 400 postępowań ws. wniosków o ochronę międzynarodową złożonych przez migrantów, którzy pozostali w mieście po 30 i 31 lipca – podała w środę hiszpańska agencja informacyjna EFE. Z Maroka do Ceuty przedostało się wówczas ok. 70-80 tys. osób. Zdecydowana większość z nich została zawrócona do Maroka. Hiszpański minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska powiedział w środę, że wydał służbom porządkowym „bardzo jasne” polecenie, aby w przypadku nieposiadających prawa pobytu imigrantów w Ceucie, którzy dopuszczają się przestępstw i zostają zatrzymani, zgodnie z prawem występować do sądu o zgodę na ich natychmiastowe wydalenie.CZYTAJ TAKŻE: Śmiertelny lot do Ceuty na paralotni. Młody migrant spadł do morzaOcenił, że są to zdarzenia, które „nie mają obecnie znaczącej skali”, jednak osoby popełniające takie czyny będzie można wydalić po uzyskaniu zgody sądu. Minister dodał, że wnioski o ochronę międzynarodową są rozpatrywane zgodnie z prawem.Trybunał Najwyższy Sprawiedliwości w Andaluzji poinformował, że sądy w Ceucie wszczęły trzy postępowania w sprawie przemocy seksualnej, których dopuścić się mieli migranci z Maroka przybyli podczas masowego napływu ludzi z tego kraju do Ceuty. Ofiarami są migrantkami z Maroka, które również wtedy dostały się do Ceuty.Jeden z migrantów, który napastował seksualnie kobietę, otrzymał decyzję sądu o wydaleniu z Hiszpanii. Dwaj pozostali, którzy są podejrzani o przemoc seksualną wobec nieletnich, zostali umieszczeni przez sąd w areszcie tymczasowym.Do aresztów tymczasowych trafiło ponadto innych siedmiu migrantów, podejrzanych m.in. o napaści na funkcjonariuszy publicznych oraz handel narkotykami. Jeden zaś został wydalony za naruszenie miru domowego.