Ryszard Petru w „Gościu poranka”. Mateusz Morawiecki nie idzie jak burza, tylko ledwo utrzymuje się na powierzchni. Ma za sobą osiem lat rządów PiS. Wszystko, co najgorsze, jeżeli chodzi o praworządność, gospodarkę, uderzenie w przedsiębiorców, spadek poziomu inwestycji oraz konflikt z Unią Europejską, kojarzy się z Mateuszem Morawieckim – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info poseł Centrum Ryszard Petru. 18 lutego 2026 roku Polska 2050 straciła niemal połowę swojej reprezentacji parlamentarnej. Z ugrupowania odeszło 15 posłów i troje senatorów. Część z nich utworzyła klub parlamentarny Centrum.Wśród odchodzących znaleźli się m.in. Paulina Hennig-Kloska, Ryszard Petru, Aleksandra Leo i Mirosław Suchoń. Politycy zarzucili przewodniczącej Polski 2050 Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz jednoosobowe podejmowanie najważniejszych decyzji.Do rozłamu doszło po wyborach władz ugrupowania. Pełczyńska-Nałęcz pokonała w nich Hennig-Kloskę, co zaostrzyło trwający wewnątrz partii konflikt.„Musi być nowe otwarcie”Prowadzący „Gościa poranka” Mirosław Cichy zapytał Ryszarda Petru, czy Centrum może ponownie zintegrować się z Polską 2050.– Nie ma mowy. Za dużo złych rzeczy się wydarzyło. Polska 2050 odeszła od programu. Zaczęły się pojawiać różne dziwne propozycje, od Sasa do Lasa. Niech koledzy i koleżanki z Polski 2050 robią sobie tam wewnętrzne roszady, ale jest nowe otwarcie. Rok 2027 nie będzie powtórką z 2023 roku. Słyszałem o pomysłach, żeby znowu tworzyć Trzecią Drogę, czyli połączyć PSL, Polskę 2050 i część osób od nas, z Centrum. Jestem przeciwny tego typu rozwiązaniu, bo nie ma w nim świeżości ani nowych propozycji – powiedział Petru.– Wyborcy będą nas wszystkich rozliczać z tego, co obiecaliśmy i co zrobiliśmy. Przypomnę, że wszyscy, którzy współtworzą koalicję, a szczególnie ci, którzy są w rządzie, są współodpowiedzialni za realizację lub brak realizacji programu. Uważam, że potrzebna jest partia wolnościowa, która skieruje swoją ofertę do „sierot” po Trzeciej Drodze, wolnościowych wyborców Konfederacji oraz tych, którzy są zawiedzeni brakiem proprzedsiębiorczych działań koalicji. To musi być nowe otwarcie. Nie ma sensu po raz kolejny podawać tego samego dania – dodał. „Trzeba iść samodzielnie”Polityk został również zapytany, czy Centrum będzie zabiegać o stanowisko wicemarszałka Sejmu.– To naturalne, że klub parlamentarny ma swojego przedstawiciela w Prezydium Sejmu. Nie jest to funkcja, która wpływa na jakość życia Polaków, co podkreślam. To bardziej kwestia prestiżowa. Mnie znacznie bardziej interesuje wpływ na rząd, legislację i realne życie tu i teraz. Wicemarszałek oczywiście ma wpływ polityczny. Uważam, że jako 15-osobowy klub, podobnie jak Polska 2050, możemy zgłosić taką osobę i powinna ona zostać zaakceptowana. Niemniej jednak, jak podkreślam, jest to bardziej kwestia sejmowych układanek niż jakości życia Polaków – stwierdził.Ryszard Petru odpowiedział również na pytanie, czy Centrum zamierza samodzielnie wystartować w wyborach.– Uważam, że skoro istnieje ogromna przestrzeń dla ruchu wolnościowego, trzeba iść samodzielnie, ponieważ nikt inny jej nie zagospodaruje – powiedział. „Morawiecki ledwo utrzymuje się na powierzchni”Były premier i założyciel stowarzyszenia „Rozwój Plus” Mateusz Morawiecki zapowiedział, że najpóźniej 15 października utworzy partię polityczną. Na ten dzień zaplanowano konwencję „Rozwoju Plus”. Petru został zapytany, czy nie obawia się konkurencji ze strony nowego ugrupowania.– Mateusz Morawiecki nie idzie jak burza, tylko ledwo utrzymuje się na powierzchni. Ma za sobą osiem lat rządów PiS. Był wicepremierem, a potem premierem. Wszystko, co najgorsze, jeżeli chodzi o praworządność, gospodarkę, uderzenie w przedsiębiorców, spadek poziomu inwestycji oraz konflikt z Unią Europejską, kojarzy się z Mateuszem Morawieckim. Jestem ciekaw, jak będzie się zachowywał w Sejmie. Albo będzie robił to samo co PiS i stanie się ewidentnie PiS-em bis, albo naprawdę zmieni podejście i zacznie odrzucać weta prezydenta Nawrockiego. Wtedy byłaby to rzeczywiście nowa jakość. Pytanie tylko, czy nie straciłby wówczas elektoratu PiS, który chce na niego głosować – powiedział.„Po prostu się pokłócili”– Uważam, że Morawiecki jest spalony w tym sensie, że może uzyskać 5 proc. w wyborach, ale nie jest to siła polityczna, która zmieni polską scenę polityczną. Potrzebny jest nowy ruch, który będzie angażował nowe twarze i postawi na Polskę przedsiębiorczą, wolnościową oraz bardzo pragmatyczną, chociażby w kwestii ekologii. Nie powinniśmy być ekoideologami, lecz ekopragmatykami – dodał.Petru został także zapytany, czy Centrum widzi możliwość przyszłej współpracy z „Rozwojem Plus”.– Nie, ponieważ Mateusz Morawiecki to jest cały czas PiS. Po prostu się pokłócili, w domu trwa awantura, ale nadal jest to samo ugrupowanie. Wszystkie twarze w „Rozwoju Plus” stanowiły kwintesencję PiS. Ci politycy są może trochę lepiej ubrani niż ci, którzy pozostali w PiS, i być może ładniej się wysławiają, ale mentalnie są tacy sami. Nie wykluczam, że Kaczyński będzie zabiegał o to, aby razem wystartowali w 2027 roku. Jest przecież słynna metoda D’Hondta, która premiuje zjednoczenie, a nie podział – powiedział Petru. Czytaj także: Senator PiS dołącza do Rozwoju Plus. „To nie jest rozstanie”