Od zmiany władzy na Węgrzech minęło 4 miesiące. Zgodnie z zapowiedziami premier Węgier Peter Magyar, zaraz po przejęciu władzy w kwietniu wziął się za rozliczanie poprzedniego rządu. Jego kancelaria właśnie złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nadużycia władzy oraz przekroczenia uprawnień służbowych w sprawie tworzenia treści na portalach społecznościowych przez byłego premiera Viktora Orbana. Informacje o kłopotach Orbana przekazała agencja MTI. Chodzi m.in. o umowy, opiewające na łącznie 4 mld forintów (ok. 11 mln euro), zostały zawarte bez przetargu z firmą należącą do Fanny Kaminski, doradczyni prasowej Viktora Orbana. Pierwotną umowę podpisano w 2022 roku między gabinetem premiera a firmą, której właścicielką jest Kaminski. Początkowe miesięczne wynagrodzenie wynosiło 63,68 mln forintów (175 tys. euro) i obejmowało takie usługi jak fotografia, produkcja materiałów wideo oraz raporty z monitoringu mediów.Umowę aneksowano czterokrotnie, każdorazowo podnosząc wysokość miesięcznego wynagrodzenia. Po ostatniej zmianie we wrześniu 2025 roku stawka wzrosła do 86,487 mln forintów miesięcznie, mimo braku zmian w zakresie wymaganych treści. W ciągu czterech lat opłata za te same usługi wzrosła o 30 procent. Trzykrotnie zawyżone ceny usług medialnych dla Viktora OrbanaW ciągu 44 miesięcy firma otrzymała łącznie 4,228 mld forintów z funduszy publicznych za tworzenie treści na portale społecznościowe Orbana. W praktyce oznaczało to zdjęcia, nagrania wideo oraz kilkustronicowe raporty z monitoringu mediów. Z dokumentacji dotyczącej realizacji usług wynika, że nagrania wideo trwały średnio 15 sekund, a w jednym z miesięcy za kwotę ponad 63 mln forintów przygotowano zaledwie 21 minut materiału filmowego i 411 zdjęć.Czytaj także: Spadochroniarz Orban. Sondował stanowiska w FIFA i ONZ„W oparciu o publicznie dostępne dane oznacza to co najmniej trzykrotne zawyżenie kosztów, nawet w świetle standardów międzynarodowych. Co więcej, umowę wyłączono spod procedur zamówień publicznych pod pretekstem, że premier jest osobą objętą ochroną” – stwierdzono w komunikacie kancelarii premiera Magyara. Dodano, że część materiałów przygotowanych w 2026 roku w ramach umowy bardziej przypominała materiały kampanii wyborczej niż relacje z pracy byłego premiera.