Pasażerowie zareagowali pozytywnie, ZTM już nie. Na nietypową formę protestu zdecydował się kierowca autobusu komunikacji miejskiej w Warszawie. Kierowcy mają zakaz noszenia krótkich spodenek mimo upałów. Pan Darek włożył więc spódnicę. Pasażerowie nie mieli nic naprzeciwko, jednak zachowanie szofera nie spodobało się inspektorom ZTM, którzy nałożyli na niego karę. – Chodziło głównie o przegrzanie organizmu. My kierowcy musimy być skoncentrowani w czasie jazdy, jest to bardzo duży wysiłek fizyczny i psychiczny – powiedział pan Dariusz w rozmowie z Adaminą Sajkowską na antenie TVP Info.Jak podkreślił, nasz organizm ma pewne ograniczenia. – Gdy wsiadamy do autobusu, który stoi na pętli – a stoi on 20 minut na danym przystanku końcowym – wsiada się do niego jak do konserwy – dodał rozmówca. Sprawa nie jest nowa – od lat szoferzy próbują przekonać zarząd ZTM do zniesienia tej zasady.Stołeczny Zarząd Transportu Miejskiego nie zmienił jednak zaleceń dla kierowców, którzy – mimo uporczywych upałów – muszą wsiadać za kierownicę ubrani w długie spodnie. Pan Dariusz założył spódnicę, co wywołało pozytywne reakcje wśród pasażerów. – Panie Darku, bajka. Dobrze pan zrobił – opisywał ich reakcje. Kierowca podkreślił, że „moi stali pasażerowie wręcz się uśmiechali i gratulowali mi pomysłu”. – My nie mamy nic naprzeciwko. My chcemy tylko dojechać z punktu A do punktu B – mówili podróżujący autobusem. Kierowca został ukaranyNiestety, nie przekonało to inspektorów ZTM. Według dokumentu, uznali strój pana Dariusza za nieodpowiedni, stwierdzili uchybienie i nałożyli karę. – Usłyszałem, że jestem mężczyzną i nie mogę jeździć w spódnicy. A co z osobami o innej tożsamości płciowej? One też nie mogą przyjść tak do pracy? Gdzie jest ta słynna warszawska tolerancja? – skomentował kierowca. Czytaj też: Agresor z maczetą w autobusie. Kierowca „zrobił porządek”Zapytaliśmy stołeczny Zarząd Transportu Miejskiego, dlaczego kierowca został ukarany. Rzecznik prasowy ZTM Tomasz Kunert podkreślił, że „kierowca nie dostał kary od ZTM”.Na pytanie, czy firma zamierza zmienić przepisy w związku z coraz wyższymi temperaturami zaznaczył, że „nie są to przepisy”. – Zgodnie z obowiązującymi umowami z firmami świadczącymi usługi przewozowe, prowadzący pojazdy Warszawskiego Transportu Publicznego powinni oni być wyposażeni i występować w jednolitym stroju firmowym. Określone w umowach wymagania dotyczące stroju służbowego odnoszą się do jego ustalonego wzoru i sposobu noszenia – przekazał Kunert. Jak wyjaśnił, „obowiązujące zasady nie wykluczają stosowania lekkich i przewiewnych materiałów, takich jak bawełna, len, czy nowoczesne tkaniny techniczne o wysokiej oddychalności co pozwala ograniczyć dyskomfort związany z wysokimi temperaturami”. – Stroje służbowe swoim pracownikom dostarcza ich pracodawca – operator świadczący usługi na zlecenie Zarządu Transportu Miejskiego. Dodam również, że kabiny kierowców i motorniczych są klimatyzowane – podkreślił rzecznik. Czytaj też: Wypadek na Via Baltica. Autobus z Warszawy do Tallina zjechał z drogi