Sprawa Vladyslava O. Naczelny Sąd Administracyjny nie zgodził się na cofnięcie zakazu wjazdu do strefy Schengen Vladyslavovi O. Oddalił skargę kasacyjną cudzoziemca znanego w internecie jako „Crawly”. Sąd – jak informuje Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego – po zapoznaniu się m.in. z niejawnymi materiałami dotyczącymi sprawy „nie znalazł podstaw do zakwestionowania ustaleń służb ani działań podjętych na wniosek szefa ABW”.„Crawly” zdobył rozpoznawalność dzięki nagraniom publikowanym przede wszystkim w mediach społecznościowych. Ubrany w charakterystyczny zielony strój poruszał się na czworakach po warszawskich centrach handlowych, zaczepiał przypadkowe osoby i powodował sytuacje zakłócające porządek publiczny. Kontrowersyjne zdarzenia były rejestrowane, a następnie rozpowszechniane w internecie w celu zdobywania zasięgów. Jak stwierdził sąd, „popularność w mediach społecznościowych nie daje jednak prawa do ignorowania zasad obowiązujących w Polsce”.„Granica została przekroczona w chwili, gdy zachowania przedstawiane jako internetowa rozrywka zaczęły stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego” – napisano w komunikacie ABW.Decyzja o wydaleniu i 10-letnim zakazie wjazdu14 listopada 2024 roku szef ABW wystąpił do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z wnioskiem o wydalenie Vladyslava O. Podstawą była obawa, że może on prowadzić działalność szpiegowską na terytorium Polski. Minister, po analizie materiałów, wydał decyzję o jego wydaleniu oraz o zakazie ponownego wjazdu do Polski i innych państw obszaru Schengen przez 10 lat. Decyzja podlegała natychmiastowemu i przymusowemu wykonaniu.Odwołania oddaloneVladyslav O. odwołał się. Jego skargę oddalił najpierw Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny. Oba sądy miały możliwość zapoznania się z niejawnym materiałem przedstawionym przez ABW.Kim jest Vladyslav O. ps. „Crawly”?„Crawly” to pochodzący z Ukrainy patostreamer znany z kontrowersyjnych nagrań publikowanych w mediach społecznościowych, m.in. na TikToku. Rozpoznawalność zdobył dzięki prowokacyjnym zachowaniom w przestrzeni publicznej, m.in. w galeriach handlowych, gdzie w charakterystycznym zielonym stroju zaczepiał przypadkowe osoby i nagrywał ich reakcje.Czytaj też: Tragedia na mazurskim jeziorze. Nie żyje 16-latek