Policja szuka krewkiego kierowcy. Policja szuka kierowcy białego samochodu, który po kłótni z pieszym uderzył go w twarz, a ten stracił równowagę i uderzył głową o beton. 56-latek zmarł na miejscu, pomimo natychmiastowej i długiej reanimacji. Według wstępnych ustaleń policji z Bremy do tragedii doszło w sobotę 8 sierpnia po południu na Kirchweg. Według świadków zdarzenia, kierowca białego samochodu miał mieć o coś pretensję do jednego z pieszych. O co poszło? Tego na razie nie wiadomo, ale zmotoryzowany postanowił przejść od słów do czynów. Wysiadł z auta i mocno uderzył 56-letniego pieszego w twarz. Ten stracił równowagę i przewrócił się, pechowo uderzając głową w beton. Prawdopodobnie doznał poważanych obrażeń mózgu i pęknięcia czaszki, z której polała się krew. Pomimo natychmiastowej i długiej reanimacji, zmarł na miejscu. Sprawca uciekł białym samochodem. Według świadków był to wysoki mężczyzna w wieku około 55 lat, o krótkich siwych włosach. Nad ustaleniem jego personaliów i zatrzymaniem pracuje lokalny wydział zabójstw. Czytaj także: Pokłócił się z rowerzystami, więc ich potrącił autem. Dwa razy