„Jestem mu wdzięczny”. Hunter Biden odniósł się do jednej z najbardziej kontrowersyjnych decyzji końcówki prezydentury swojego ojca – ułaskawienia, które otrzymał w grudniu 2024 roku. Syn Joe Bidena przyznał, że decyzja nie była dobra dla Amerykanów ani dla politycznego dziedzictwa byłego prezydenta. Opowiedział również o ciężkiej chorobie ojca, własnym uzależnieniu oraz planach na przyszłość. Hunter Biden był gościem programu BBC „Newsnight”, wyemitowanego w piątek 7 sierpnia.Jednym z głównych tematów rozmowy było ułaskawienie, którego Joe Biden udzielił synowi 1 grudnia 2024 roku, na kilka tygodni przed zakończeniem swojej prezydentury.Hunter Biden przyznał, że rozumie, dlaczego decyzja jego ojca spotkała się z krytyką. Jednocześnie podkreślił, że osobiście jest mu wdzięczny za jej podjęcie.Przyznał wprost, że akt łaski miał również negatywne konsekwencje. Według jego oceny ułaskawienie nie było dobre dla Amerykanów, amerykańskiej konstytucji ani dla dziedzictwa prezydentury Joe Bidena.Decyzja Joe Bidena wywołała w 2024 roku szczególne kontrowersje także dlatego, że wcześniej wielokrotnie deklarował, iż nie zamierza ułaskawiać swojego syna ani ingerować w prowadzone przeciwko niemu postępowania.Hunter Biden powiedział, że przed podjęciem decyzji nie prowadził z ojcem rozmów na temat ewentualnego aktu łaski.Jednocześnie przekonywał, że jego ojciec obawiał się, iż po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu syn może stać się celem kolejnych postępowań.Ułaskawienie Huntera BidenaAkt łaski podpisany przez Joe Bidena był bardzo szeroki. Obejmował przestępstwa federalne, które Hunter Biden popełnił lub mógł popełnić w okresie od 1 stycznia 2014 do 1 grudnia 2024 roku.Dokument obejmował również sprawy, w których syn prezydenta został już uznany za winnego.W czerwcu 2024 roku ława przysięgłych w Delaware uznała Huntera Bidena za winnego trzech przestępstw związanych z zakupem broni palnej w 2018 roku. Chodziło m.in. o podanie nieprawdziwych informacji podczas zakupu broni oraz jej posiadanie w czasie, gdy był osobą nielegalnie używającą lub uzależnioną od narkotyków.We wrześniu 2024 roku Hunter Biden przyznał się do wszystkich dziewięciu zarzutów w osobnej federalnej sprawie podatkowej – trzech przestępstw zagrożonych surowszą odpowiedzialnością karną oraz sześciu wykroczeń.Według prokuratury w latach 2016-2019 nie zapłacił co najmniej 1,4 mln dolarów należnych podatków federalnych.Joe Biden, uzasadniając później swoją decyzję o ułaskawieniu syna, przekonywał, że Hunter był ścigany „wybiórczo i niesprawiedliwie”. Były prezydent twierdził również, że na postępowania przeciwko jego synowi wpływ miała polityka.„To naprawdę trudne”Duża część rozmowy dotyczyła również stanu zdrowia Joe Bidena.W maju 2025 roku poinformowano, że u byłego prezydenta zdiagnozowano agresywną postać raka prostaty z przerzutami do kości. Nowotwór otrzymał dziewięć punktów w skali Gleasona, co wskazuje na agresywną postać choroby. Jednocześnie przekazano, że rak jest hormonowrażliwy, dzięki czemu możliwe jest jego leczenie.Hunter Biden nie ukrywał emocji, kiedy został zapytany o zdrowie ojca.– To naprawdę trudne – powiedział.Podkreślił, że mimo upływu lat Joe Biden pozostaje centralną postacią rodziny.Hunter Biden określił go jako człowieka, który zawsze był obecny w życiu swoich najbliższych. Nazwał ojca „opoką” rodziny i mówił, że jest najlepszym ojcem, mężem i dziadkiem, jakiego zna.Jak mówił, choroba jest bardzo bolesna i w wielu aspektach wyniszczająca. Jednocześnie zaznaczył, że były prezydent pozostaje aktywny.„Wiedziałem, że coś jest nie tak”Hunter Biden wrócił również do wydarzeń z kampanii prezydenckiej w 2024 roku. Wspominał pierwszą telewizyjną debatę Joe Bidena z Donaldem Trumpem z czerwca 2024 roku.Występ ówczesnego prezydenta wywołał w Partii Demokratycznej dyskusję na temat jego wieku, kondycji i zdolności do prowadzenia dalszej kampanii. Niespełna miesiąc później Biden zrezygnował z ubiegania się o reelekcję.Hunter Biden powiedział, że oglądał debatę w Kalifornii i był występem ojca zszokowany.– Wiedziałem, że coś jest nie tak – wspominał.W wywiadzie nie łączył jednak bezpośrednio tamtego występu ojca z późniejszą diagnozą choroby nowotworowej.Hunter Biden o walce z uzależnieniemKolejnym osobistym wątkiem rozmowy była wieloletnia walka Huntera Bidena z uzależnieniem od narkotyków.Syn byłego prezydenta mówił o okresie, w którym używki miały być dla niego sposobem na ucieczkę od lęku oraz poczucia osamotnienia, a z czasem stały się zagrożeniem dla jego życia.– To było piekło na ziemi – mówił o najtrudniejszym okresie uzależnienia, podkreślając, że nie było w nim niczego atrakcyjnego ani „glamour”.Przyznał również, że własnymi problemami przysporzył cierpienia ojcu.Joe Biden wcześniej stracił pierwszą żonę Neilię i córkę Naomi w wypadku samochodowym w 1972 roku. W 2015 roku jego starszy syn Beau Biden zmarł na nowotwór mózgu.Czytaj także: Incydent z udziałem śmigłowca Trumpa. Wszczęto dochodzenie