„Cieszymy się z porozumienia”. Niemiecki koncern otrzyma ponad miliard dolarów od amerykańskiego rządu za rezygnację z budowy farm wiatrowych. Ugoda to efekt presji ze strony Donalda Trumpa, który jest przeciwnikiem odnawialnych źródeł energii. Prezydent USA od lat wyśmiewa farmy wiatrowe i na wiecach krytykuje „brzydkie” turbiny. Niemiecki koncern RWE uzgodnił z poprzednią amerykańską administracją inwestycje w farmy wiatrowe u wybrzeży Kalifornii i Luizjany. Po przejęciu władzy przez Donalda Trumpa, według którego wiatraki są brzydkie i kosztowne, projekty straciły wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych. Prezydent USA uważa, że „każdy kraj, w którym są wiatraki, jest przegrany”.Trump przeciwny farmom wiatrowymZmiana amerykańskiej polityki energetycznej oznacza też brak możliwości uzyskania w przewidywalnym czasie zezwoleń potrzebnych do budowy instalacji. Dlatego niemiecki koncern zgodził się na propozycję porozumienia. Ugoda oznacza zwrot dotychczas poniesionych kosztów i odszkodowanie w łącznej kwocie 1,22 miliarda dolarów. RWE zainwestuje tę kwotę w Stanach Zjednoczonych, ale w systemy wykorzystujące gaz ziemny, bo amerykański prezydent jest zwolennikiem kopalnych źródeł energii.Sekretarz zasobów wewnętrznych Doug Burgum powiedział w oświadczeniu opublikowanym na portalu X, że Amerykanie zasługują na system energetyczny oparty na zdrowym rozsądku, a nie na takim, który opiera się na „kosztownych dotacjach”.„Cieszymy się z porozumienia RWE i dobrowolnej inwestycji w projekty wzmacniające bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju” – dodał. Czytaj również: Biały Dom zapłacił miliard dolarów firmie za rezygnację z inwestycji