To pierwszy taki śmiertelny wypadek. Hiszpańska Gwardia Cywilna odnalazła w piątek ciało młodego paralotniarza z Afryki Subsaharyjskiej, który spadł do wody, usiłując wlecieć do Ceuty, hiszpańskiej eksklawy w Afryce, ale stracił kontrolę nad paralotnią – poinformowała agencja EFE. Do wypadku doszło rano. Funkcjonariusze zauważyli paralotniarza, który zmierzał do miasta od strony wzgórz przy granicy z Marokiem. Zgodnie z pierwszymi ustaleniami młodzieniec nie zdołał zapanować nad paralotnią i wpadł do morza. Na miejsce wypadku udały się służby ratunkowe, ale paralotniarz już nie żył. Według cytowanych przez EFE źródeł w Gwardii Cywilnej do prób sforsowania granicy na paralotni dochodzi sporadycznie i odnotowano już wypadki z tego powodu; piątkowy był pierwszym śmiertelnym. Czytaj także: Nowa płaca minimalna coraz bliżej. Tyle ma wynieść od 2027 roku