Szczęśliwy finał poszukiwań. Trzy siostry: 18-letnia Sana, 16-letnia Lima oraz 14-letnia Marwa z Afganistanu, które zaginęły przed kilkoma dniami na warszawskim Żoliborzu, odnalazły się całe i zdrowe. W Niemczech. Co tam robiły? I dlaczego wyjechały ze stolicy bez telefonów i dokumentów? Tego policja nie ujawnia. Ledwie w czwartek 6 sierpnia stołeczna policja apelowała do mediów i społeczeństwa o pomoc ustaleniu losu zaginionych trzech sióstr z Afganistanu, mieszkających w Warszawie. Już następnego dnia, w piątek 7 sierpnia, KSP poinformowała, że 18-letnia Sana, 16-letnia Lima oraz 14-letnia Marwa zostały odnalezione. „Dzięki intensywnym działaniom policjantów oraz sprawnej współpracy polskich i niemieckich służb zakończyły się poszukiwania trzech zaginionych nastolatek narodowości afgańskiej. Dziewczęta zostały odnalezione na terenie Niemiec. Są całe, zdrowe i bezpieczne” – poinformowała podinsp. Elwira Kozłowska, oficer prasowa KRP V Żoliborz. Tajemnicze zniknięcie sióstr B. Co się działo z dziewczętami? I co robiły w Niemczech? Tego stołeczni policjanci nie chcą ujawniać. Nie chcieli także skomentować pojawiających się w spekulacji, że zaginięcie mogło mieć związek z tzw. sprawami sercowymi. Siostry zaginęły w sobotę 1 sierpnia. Wiadomo, że wyszły z domu około godz. 18.00. Ostatni raz były widziane przed godz. 21.00 na przystanku tramwajowym przy ul. Broniewskiego na warszawskim Żoliborzu. „Siostry B., które są obywatelkami Afganistanu, przestały nagle kontaktować się ze swoją rodziną i nie wróciły do miejsca zamieszkania. (…) Zaginione nie posiadają przy sobie telefonów ani dokumentów” – informowała żoliborska policja. Czytaj także: Zaginęły trzy nastoletnie siostry. Stołeczna policja apeluje o pomoc