Grozi im 25 lat więzienia. Do sądu trafił pierwszy akt oskarżenia w sprawie przekrętu na 1,5 mld zł, którego ofiarą padł Orlen. Na ławie oskarżonych zasiądzie trzech wysokich rangą byłych menedżerów koncernu paliwowego oraz jego spółki Orlen Trading Switzerland GmbH (OTS GmbH). W piątek Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu członkowi zarządu Orlen SA Michałowi R., byłemu członkowi zarządu Orlen Trading Switzerland GmbH (OTS GmbH) Marcinowi O. i byłemu dyrektorowi wykonawczemu Orlen SA i OTS GmbH Filipowi W. – Wyżej wymienieni zostali oskarżeni o działanie wspólnie i w porozumieniu poprzez niedopełnienie ciążących na nich obowiązków nadzorowania i dbania o majątek Orlen SA oraz interesy grupy kapitałowej Orlen SA, w tym spółki OTS GmbH, w wyniku czego doszło do wyrządzenia spółkom OTS GmbH i Orlen SA szkody w kwocie 378 mln dolarów, będącej równowartością kwoty 1,5 mld zł, poprzez zawarcie w okresie od 21 sierpnia 2023 roku do 21 grudnia 2023 roku trzech niekorzystnych kontraktów na zakup ropy naftowej. Grozi za to do 25 lat więzienia – poinformował TVP.Info prok. Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Ponadto Filip W. został oskarżony o ukrywanie swojego majątku przed zajęciem „na poczet obowiązku naprawienia szkody lub przepadku środków pochodzących z przestępstwa w związku z prowadzeniem przeciwko niemu przedmiotowego postępowania”. Prezes, Hezbollah, Iran i wielki przekręt Jednocześnie prokuratura wyłączyła do odrębnego postępowania wątek dotyczący Samera A., byłego prezesa zarządu OTS GmbH. – Wystąpiliśmy do Zjednoczonych Emiratów Arabskich z wnioskiem o ekstradycję podejrzanego – dodał prok. Martyniuk. Portal Onet ujawnił, że specjaliści z biura bezpieczeństwa Orlenu ostrzegali nie tylko przed Samerem A., ale też przed niewłaściwym zabezpieczeniem szwajcarskiej spółki. Zastrzeżenia wobec Samera A. były poważne: kontakty z Hezbollahem oraz nielegalny handel ropą z Iranu. Biznesmen – mimo to – został prezesem założonej w Szwajcarii spółki Orlen Trading System. Miała zajmować się handlem na międzynarodowych rynkach. Jak się okazało, OTS zamówiło ropę i wpłaciło ponad półtora miliarda złotych zaliczki – jednak ropa do Polski nie dotarła, a pieniędzy nie udało się odzyskać. Czytaj także: „Człowiek Obajtka z Hezbollahu”. Jak Orlen stracił 1,6 mld zł