Nie ma zagrożenia dla życia rannych. O wielkim szczęściu mogą mówić dwie osoby podróżujące osobową Toyotą. Na drodze krajowej nr 11 w miejscowości Garbatka (Wielkopolska) osobówka stanęła za samochodem ciężarowym stojącym przed rogatką kolejową, gdy nagle została wepchnięta pod naczepę przez drugą ciężarówkę. Rogatka kolejowa w miejscowości Garbatka (Wielkopolska) nie cieszy się dobrą opinią wśród okolicznych mieszkańców. A to za sprawą znaku STOP, który postawiono w oczekiwaniu na jej naprawę. Kierowcy jednak dość często ignorują go, co kończy się co jakiś czas kolizjami. W piątek 7 sierpnia przed godz. 11:30, przed feralną rogatką stanęła ciężarówka z naczepą. Tuż za nią zatrzymała się osobowa Toyota, którą jechały dwie osoby. Chwilę później w osobówkę wjechała ciężarówka. Osobówka została wbita pod naczepę auta ciężarowego.Mieli dużo szczęścia – Ze wstępnych informacji wynika, że Toyota została uderzona od tyłu przez samochód ciężarowy, który wepchnął ją pod drugi samochód ciężarowy stojący przed rogatką. Mimo, że auto osobowe zostało zniszczone, dwóm jadącym nim osobom udało się wyjść z pojazdu. Następnie pomocy udzielili im ratownicy i zabrali do szpitala w stanie niezagrażającym życiu – powiedział portalowi TVP.Info mł.asp. Krzysztof Polzin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Obornikach. Po wypadku droga krajowa nr 11 była przez kilka godzin całkowicie zablokowana. Strażacy musieli wydobyć wrak Toyoty spod naczepy. Czytaj także: Dzieci zabrały rodzicom auto. Niemal doprowadziły do tragedii