„Każdy ma prawo do godnego traktowania”. – W trakcie czynności kilku policjantów przed oficjalnym przesłuchaniem biło mojego mandanta po twarzy – powiedział mec. Paprocki. – Odbieram to jako próbę wywarcia wpływu i próbę uzyskania konkretnych zeznań w ramach toczącego się postępowania – stwierdził.Prawnik wyjaśnił również, że jego klient jest podejrzewany o dokonanie oszustwa i działanie w zorganizowanej grupie przestępczej. – Mój klient częściowo się nie przyznał do winy, bo w żadnej zorganizowanej grupie nie działał – podkreślił adwokat.Policja: Policjanci nie pobili obywatela UkrainyPolicja stanowczo zaprzecza.Podinsp. Małgorzata Stanisławska z Komendy Miejskiej Policji Zielonej Górze podkreśliła, że 34-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany przez policjantów na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa, w momencie gdy pojawił się u starszej kobiety, by przyjąć od niej kolejną część pieniędzy. – Kobieta została oszukana metodą na wnuczka –powiedziała, dodając, że „podczas czynności, podczas przesłuchania była obecna pani tłumacz przysięgła”.– Prowadzone w tej sprawie postępowanie wewnętrzne wyjaśniło, że policjanci nie pobili obywatela Ukrainy – podkreśliła.Mec. Paprocki: Mój klient stracił słuchMecenas Paprocki poinformował w mediach społecznościowych, że areszt wezwał lekarza, który potwierdził ślady pobicia, a wezwany laryngolog stwierdził, że mężczyzna z tego powodu stracił słuch w prawym uchu. 34-latek ma zeznawać jutro w Prokuraturze Okręgowej w Zielonej Górze jako poszkodowany.„Bez względu na zarzuty i to czy się potwierdzą każdy ma prawo do godnego traktowania i nikogo, nikt szczególnie policjanci nie mają prawa bić!” – podkreślił prawnik.