„Dziś mamy radosny dzień”. Jarosław Kaczyński podczas konferencji programowej Prawa i Sprawiedliwości mówił o rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta RP. Prezes PiS ocenił również sytuację w Unii Europejskiej i przekonywał, że zmiana układu sił na kontynencie może stworzyć możliwość reformy Wspólnoty. – Dziś mamy rzeczywiście bardzo radosny, dobry dzień. Rok temu zostały przełamane wszelkiego rodzaju przeszkody, a było ich wiele, także po wyborze. Prezydent Nawrocki został zaprzysiężony, został prezydentem RP, już tak naprawdę do końca – powiedział Jarosław Kaczyński.Prezes PiS podkreślił, że zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich było sukcesem jego ugrupowania.– Ten triumf przeżywamy szczególnie, bo to jest nasz triumf, triumf naszej partii. Ważne jest to, że nasza formacja – podkreślam: nasza formacja – po pierwsze, w skomplikowanym procesie wyłoniła tego kandydata, po drugie, przeprowadziła kampanię wyborczą, a po trzecie, w ramach tej kampanii zorganizowała komitet społeczny, bo przecież był to komitet bezpartyjny – mówił Kaczyński.Czytaj także: Rok od zaprzysiężenia. Polacy ocenili parę prezydencką„Zagrożona jest nasza suwerenność”W dalszej części wystąpienia lider PiS odniósł się do planów zmian w funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Jego zdaniem mogą one stanowić zagrożenie dla suwerenności państw członkowskich.– Dzisiaj zagrożone są nasza suwerenność i niepodległość. Zagrożone innymi metodami niż te, które stosowano już prawie 100 lat temu, ale jednak zagrożone. Podejmowane są próby zmiany Unii Europejskiej, która i tak ogranicza suwerenność, ale na to się zgodziliśmy. Zmiany miałyby iść tak daleko, że trudno byłoby mówić o suwerenności właściwie wszystkich państw poza może dwoma: Niemcami, które byłyby państwem dominującym, i być może Francją. Na coś takiego zgodzić się nie możemy – powiedział Kaczyński.Czytaj także: Była premier dostała mandat. „Maksymalna wysokość kary”„Europa zaczyna się zmieniać”Prezes PiS przekonywał jednocześnie, że do przeprowadzenia zmian potrzebne są nowy rząd oraz sprzyjająca sytuacja polityczna w Europie.– Potrzebny jest nowy rząd, ale potrzebne jest także coś, co można określić jako okno możliwości. Powiedzmy uczciwie: za czasów naszych rządów takiego okna nie było. Dzisiaj jednak Europa zaczyna się zmieniać – stwierdził.– Wyobraźcie sobie państwo Europę po zwycięstwie Frontu Narodowego w wyborach prezydenckich. Mamy panią Meloni we Włoszech i nowy rząd w Polsce. To zupełnie nowy układ sił i możliwość rzeczywistej zmiany. Zmiany, która może przybrać różny charakter – kontynuował.– Może to być zmiana polegająca na całkowitym odrzuceniu obecnych traktatów i przyjęciu nowych. Może także polegać na reformie obowiązujących traktatów, chociaż musiałaby być to reforma daleko idąca. Wreszcie, w najsłabszym wydaniu, mogłaby to być reforma oparta na wariancie duńskim – powiedział prezes PiS.