Samolot był wypakowany amunicją. Liczne niemieckie media poinformowały, że ukraiński samolot transportowy, obok którego odkryto drona z ładunkiem wybuchowym, był załadowany amunicją. „Cudem uniknięto katastrofy” – nie ma wątpliwości dziennik „Sueddeutsche Zeitung”. Do wstępnego policyjnego raportu dotarły redakcje NDR, WDR i „SZ”. Według tych doniesień „jeden z samolotów transportowych Antonow, obok którego znaleziono drona, był załadowany amunicją wojskową, która najwyraźniej została przetransportowana z Francji do Lipska niedługo wcześniej i prawdopodobnie była przeznaczona do dalszego transportu”.Antonow wypakowany amunicją, obok dron z materiałami wybuchowymiDron znajdował się w pobliżu samolotów transportowych należących do ukraińskich linii lotniczy.„Transporty wojskowe dla NATO również obsługiwane są przez lotnisko w Lipsku” – zaznaczył w artykule „SZ”.Na razie nie jest jasne, kto mógł odpowiadać za ten incydent, który – wszystko na to wskazuje – mógł być próbą ataku na transport.Z badań kryminalistycznych wynika, że „ładunek przymocowany do drona był prawdopodobnie wojskowym materiałem wybuchowym”. W nocy z wtorku na środę port w Lipsku wstrzymał czasowo loty z powodu drona z detonatorem i materiałami wybuchowymi, które znaleziono na płycie lotniska. Bezzałogowiec z zapalnikiem miał znajdować się w bezpośrednim sąsiedztwie ukraińskiego samolotu transportowego An-124 „Rusłan” (kod NATO „Condor”).Alarm na lotnisku w LipskuTej samej nocy w pobliżu lotniska w Lipsku samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem. Maszyna wylądowała następnie w Hanowerze, gdzie stwierdzono niewielkie uszkodzenia. Do zdarzenia miało dojść 6 km od lotniska w Lipsku, na wysokości 400 metrów.Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt ocenił, że incydent z uzbrojonym w materiał wybuchowy dronem na lotnisku w Lipsku stanowi „nową jakość zagrożenia” w wojnie hybrydowej. – Mamy tutaj do czynienia z hybrydowym scenariuszem zamachu – nie miał złudzeń Dobrindt w wywiadzie dla niemieckiej telewizji publicznej ARD.Port w Lipsku to ważny węzeł zachodniej pomocy militarnej dla Ukrainy; w 2022 r., gdy Rosja rozpoczęła inwazję na pełną skalę, koncern Antonow przeniósł tu swoją flotę.Czytaj także: Incydent z udziałem śmigłowca Trumpa. Wszczęto dochodzenieStan wyjątkowy na lotnisku Lipsk/HalleJak przypomniał dziennik „Bild”, na lotnisku Lipsk/Halle nadal obowiązuje stan wyjątkowy. Północny pas startowy pozostaje zamknięty, a ruch lotniczy obsługiwany jest wyłącznie przez pas południowy.„W pewnym momencie w bezpośrednim sąsiedztwie północnego pasa startowego stacjonowało około 20 radiowozów policyjnych. Później służby ratunkowe wycofały się na odgrodzony teren na skraju lotniska, gdzie od rana pozostawały w gotowości” – czytamy.