Dramatycznie niskie ceny skupu. Główny Urząd Statystyczny podał, że maj był rekordowy w tym roku, jeżeli chodzi o import świeżych i schłodzonych ziemniaków (kod CN 0701), w tym sadzeniaków i ziemniaków skrobiowych. Do Polski trafiło wówczas ponad 22,51 tys. ton tych warzyw. Dla porównania, od stycznia do kwietnia było to 39,88 tys. ton.Największym importerem pozostają Niemcy, które odpowiadają za około 46 proc. dostarczonego wolumenu. Od stycznia do maja sprowadzono stamtąd 28,74 tys. ton ziemniaków o wartości 34,05 mln zł. Dalej są Grecja (8 tys. ton), Cypr (5,74 tys. ton), Francja (4,92 tys. ton) i Hiszpania (4,52 tys. ton).Polscy rolnicy alarmująRosnący import ziemniaków pogłębia problemy rodzimych producentów. Rolnicy alarmują o dramatycznie niskich cenach skupu. Za kilogram młodych ziemniaków na Warmii i Mazurach dostają 30–35 groszy, podobnie nisko wyceniana jest cebula. W sklepach te same warzywa kosztują 3-4 złote. – Przy takich stawkach nie da się pokryć kosztów produkcji – mówią producenci.Z czerwcowego raportu GUS wynika, że Podaż ziemniaków do skupu w maju była mniejsza niż przed miesiącem (o 16,1 proc.), ale większa niż przed rokiem (o 25,3 proc.). Obniżyły się również przeciętne ceny – w porównaniu z kwietniem płacono za nie w skupie o 2,8 proc. mniej, a na targowiskach o 2,7 proc. W stosunku do maja ubiegłego roku ceny spadły w skupie o 9,5 proc., a na targowiskach o 23,1 proc.Czytaj także: „Hasło dnia” TVP.Info: „Ziemniaczana górka” klasycznym przykładem nadpodaży