Wyłudzają miliony. W Rosji coraz większe oburzenie wywołują informacje o małżeństwach obliczonych na przejęcie pieniędzy po zmarłych lub rannych rekrutach. Metody są różne. Niekiedy kobiety wykorzystuje się jako słupy, w innych przypadkach same szukają mężów. Mówi się o nich „czarne wdowy”. Rekordzistka wychodziła za mąż pięciokrotnie. Pracowała jako pielęgniarka w szpitalu wojskowym. O procederze tym wiadomo od dłuższego czasu. Pod koniec ubiegłego roku dziennik „The Wall Street Journal” opisywał historię małżeństwa Siergieja Chandożko, który ożenił się dzień po zaciągnięciu wojska. Jego rodzina i przyjaciele byli kompletnie zdezorientowani. 40-latek nigdy nie wspomniał o pannie młodej. Nie wspominał też o ślubie. A zdziwienie rodziny szybko przerodziło się w szok.Chandożko zginął bowiem na froncie, a wdowa zgarnęła rekompensatę w wysokości 200 tys. dol. Wówczas była to 20-krotność rocznej pensji w Rosji. Kobieta po otrzymaniu pieniędzy żyła dalej z byłym mężem i dziećmi.Czarne wdowy wywołują coraz głośniejsze oburzenieW miarę upływu czasu proceder ten wywoływał coraz większe oburzenie rosyjskiego społeczeństwa. Doszło w końcu do tego, że do zajęcia się tym problemem wezwał Leonid Słucki, prominentny poseł do Dumy.Czytaj także: Rosja co roku traci połowę żołnierzy. Policzono tempo wojennych strat– Rodziny uczestników Specjalnej Operacji Wojskowej potrzebują ochrony przed bezczelnymi przestępczyniami, tak zwanymi »czarnymi wdowami«, oszustkami finansowymi i telefonicznymi oraz drapieżnikami, którzy atakują osoby, które otrzymały odszkodowania pieniężne – grzmiał Słucki i wskazywał, że tego typu przestępstwa osiągają obecnie „poważne rozmiary”.Rosja sama podsunęła pomysłTymczasem jak na ironię to rosyjskie państwo podsunęło nieuczciwym obywatelom pomysł. Kreml zachęcał – jak wskazał portal telewizji CNN – do małżeństw z rekrutami, by podbić morale żołnierzy przed wysłaniem na front. Wpisywało się to także w postulaty Władimira Putina o promowaniu tzw. tradycyjnych wartości.„Władze starały się ułatwić nowo zaciągniętym żołnierzom zawieranie szybkich małżeństw, skracając terminy oczekiwania. Jednocześnie państwowa telewizja transmitowała masowe śluby organizowane przez lokalnych urzędników, aby szerzej pokazywać cały proces” – napisał CNN.Pięć ślubów pielęgniarkiEfekt jest taki, po ponad czterech latach wojny, że Rosjanie są zasypywani w mediach coraz bardziej groteskowymi historiami małżeńskimi, jakie trafiają przed sądy.W ubiegłym roku dużo mówiło się o sprawie „czarnej wdowy”, którą była pielęgniarka ze szpitala wojskowego. Oskarżono ją o ślub z pięcioma żołnierzami, którymi się opiekowała, zanim ci zmarli na skutek odniesionych obrażeń. Kobieta w szpitalu już nie pracuje.Małżeństwo z rekrutem sposobem na dochodowy biznesDla niej to był sposób na biznes i nie jest to ironiczna konstatacja, lecz stwierdzenie faktu z innej głośnej sprawy, o jakiej informował „WSJ” rok temu. W kwietniu 2025 Marina Orłowa, agentka nieruchomości, została uznana winną za podżeganie do małżeństw w złej wierze.Orłowa opowiadała w podcaście, że spotkała klientkę, która chciała kupić domy za ogromne pieniądze pochodzące z rekompensat od państwa.– To bardzo proste. Znajdź gościa pełniącego służbę na froncie, a kiedy umrze, dostaniesz osiem milionów (rubli). To jest biznesplan – zachęcała Orłowa. Gdy jej sprawą zajęła się policja, przeprosiła za swoje komentarze, a film z jej udziałem usunięto z internetu.Czytaj także: Polska zbrojeniówka bez kompleksów. Rosomak i Abrams mogą się „dogadać”Lawina dawno temu jednak ruszyła i trudno ją teraz zatrzymać. W rosyjskich portalach społecznościowych są grupy, na których można uzyskać wiele informacji o tym, jak najlepiej wyłudzać pieniądze od państwa w związku z toczącą się wojną w Ukrainie.