Jacek Karnowski w „Gościu poranka”. Prezydent Nawrocki nie jest Królem Słońce, który nie musi się nikomu z niczego tłumaczyć. Nie może być takiej sytuacji, że pan prezydent podejmuje jakieś kroki i nikt nie zna ich uzasadnienia. Prezydenta obowiązuje konstytucja, został wybrany przez obywateli – powiedział w programie „Gość poranka” w TVP Info Jacek Karnowski, wiceminister funduszy i polityki regionalnej oraz poseł Koalicji Obywatelskiej. 6 sierpnia 2025 roku Karol Nawrocki złożył przed Zgromadzeniem Narodowym przysięgę prezydencką, formalnie obejmując urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W czwartek, przed Pałacem Prezydenckim, podsumuje pierwszy rok sprawowania urzędu.Prowadzący „Gościa poranka” Mirosław Cichy zapytał Jacka Karnowskiego, jak ocenia 12 miesięcy prezydentury Karola Nawrockiego.– Nie jest to dobra ocena. Widzimy to na stacjach benzynowych. Zupełnie niezrozumiałe było skierowanie przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o nadmiernych zyskach firm paliwowych. Pamiętajmy o tym, że koncerny pobierają marże od paliwa. Im paliwo jest droższe, tym ta marża jest wyższa. Trudno zrozumieć tę decyzję – powiedział Karnowski.Czytaj także: Bilans wet i politycznych starć. Rok prezydentury Nawrockiego– Prezydent pochylił się też, powiedzmy sobie szczerze, nad dość dziwnym aktem łaski, chyba niegodnym prezydenta, bo ułaskawienie kogoś za zakaz stadionowy... Chodzi o Piotra Staruchowicza, znanego jako „Staruch”. Nie wiem, za co będzie ułaskawiał kolejne osoby, może za to, że coś źle kupiły. To zupełnie niezrozumiała decyzja, szczególnie wobec osoby, która jest chuliganem stadionowym. Była oskarżona o pobicie piłkarza (w maju 2010 r. Staruchowicz spoliczkował Jakuba Rzeźniczaka – red.), o lżenie ludzi. To zupełnie niezrozumiała i niepoważna sytuacja jak na prezydenta – dodał. „Są jeszcze gorsze rzeczy”– Są jeszcze gorsze rzeczy jak nieprzyjęcie ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego legalnie wybranych przez parlament czy chociażby niemianowanie ambasadorów Rzeczypospolitej Polskiej. To już gra na arenie międzynarodowej. Zupełnie niezrozumiałe jest także zawetowanie programu SAFE. Mamy dziś, chociażby sprawę dronów nad lotniskiem w Lipsku, mieliśmy też rakietę w Polsce. Widzimy, że zagrożenie dla Polski i NATO jest znaczne, a zawetowanie tego olbrzymiego programu modernizacyjnego dla polskiej armii przez zwierzchnika sił zbrojnych jest zupełnie niezrozumiałe. Szkoda, że pan prezydent nie potrafi wznieść się ponad podziały w sprawach bezpieczeństwa Polski i polityki zagranicznej – podkreślił Karnowski.Gość TVP Info został zapytany, czy dostrzega różnicę między sposobem sprawowania urzędu przez Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.Czytaj także: PiS nie dostanie pieniędzy. „Mieliśmy rację”– Oczywiście widzę pewną różnicę, ale jest to taka różnica jak między Morawieckim a Kaczyńskim. Andrzej Duda razem z Ziobrą niszczył wymiar sprawiedliwości. Teraz mamy prezydenta, który nie chce go odbudować. Myślę, że nadal podpowiada mu to w jakiś sposób prezes Kaczyński czy też zza oceanu banita Ziobro – powiedział.„Nawrocki nie jest Królem Słońce”4 sierpnia rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odniósł się do krytyki decyzji Karola Nawrockiego o ułaskawieniu Piotra Staruchowicza. Podczas briefingu podkreślił, że stosowanie prawa łaski jest wyłączną prerogatywą głowy państwa.– Ma do tego prawo i wara rządzącym od prerogatyw pana prezydenta – powiedział Leśkiewicz.Jacek Karnowski został poproszony o skomentowanie tych słów.Czytaj także: Premier złożył kontrasygnatę. „Polityczny spisek TK i prezydenta”– To nie chodzi o rządzących. Tu chodzi o obywateli. Obywatele mają prawo wiedzieć, dlaczego pan prezydent podejmuje określone decyzje. To nie jest Król Słońce, który nie musi się nikomu z niczego tłumaczyć. Zresztą nie skończyło się to dla Króla Słońce najlepiej. Nie może być takiej sytuacji, że pan prezydent podejmuje jakieś kroki i nikt nie zna ich uzasadnienia. Prezydenta obowiązuje konstytucja, został wybrany przez obywateli. Przypomnijmy, niewielką większością głosów. My ten wybór szanujemy, ale chcielibyśmy, żeby pan prezydent szanował także obywateli i powiedział, dlaczego ułaskawił na przykład „Starucha”. Mówi o jego nieposzlakowanej opinii w środowisku, ale w jakim środowisku? W środowisku, które robi ustawki? – spytał Karnowski.„Zerwał się ze smyczy”– Czy prezydent nie musi tłumaczyć się ze swoich decyzji? To nie jest standard zachodniej polityki. Polityk europejski czy amerykański wyjaśnia swoje decyzje. Nawet prezydent Trump, który zapewne jest wzorem dla pana prezydenta Nawrockiego, tłumaczy się z niektórych swoich wypowiedzi. Od tego jest też rzecznik prasowy, żeby wyjaśniał decyzje pana prezydenta. Nie musi robić tego osobiście prezydent, ale profesjonalny rzecznik powinien to robić – powiedział poseł Koalicji Obywatelskiej.Został zapytany, czy jego zdaniem Karol Nawrocki próbuje „wybić się na niepodległość na prawicy”.– Jestem przekonany, że już się wybił na niepodległość. Pewnie słucha jeszcze jakichś podszeptów pana Brauna czy pana Kaczyńskiego, ale zdecydowanie – nie chcę powiedzieć, bo to bardzo nieładne – „zerwał się ze smyczy”. Coś w tym jest. Prezes Kaczyński, tak jak stracił możliwość sterowania Morawieckim, tak pewnie traci także możliwość sterowania Karolem Nawrockim. Chociaż na pewno PiS i Konfederacja, szczególnie Korona Polska, są bliskie sercu pana prezydenta – dodał gość TVP Info.Czytaj także: Bilans wet i politycznych starć. Rok prezydentury Nawrockiego