Fala przemocy w Meksyku. Znany meksykański influencer Cesar Gastelum został zastrzelony przez dwóch zamaskowanych napastników podczas internetowej transmisji na żywo. Zbrodnia wpisuje się w falę przemocy, która przelewa się przez kraj. Do zbrodni doszło w środę w mieście Culiacan w stanie Sinaloa na zachodzie kraju. Agencja Associated Press podała, że Cesar Gastelum był na parkingu przed restauracją i żartował z dwoma mężczyznami, gdy podjechało dwóch napastników, jeden z nich wyciągnął broń i zastrzelił 25-latka.Do ataku doszło w godzinach szczytu, zaledwie kilka przecznic od siedziby lokalnej prokuratury.Prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum przekazała, że policja podjęła działania, które mają doprowadzić do ujęcia zamachowców oraz domniemanego zleceniodawcy morderstwa. – Sprawcy muszą zostać aresztowani. Musimy dowiedzieć się, dlaczego doszło do tego haniebnego zabójstwa – podkreśliła podczas środowej konferencji prasowej.Przemoc karteliWładze zasugerowały, że zabójstwo influencera było powiązane z przemocą karteli, ale nie obwiniły żadnej konkretnej grupy. Meksykański Gabinet Bezpieczeństwa i lokalni prokuratorzy poinformowali, że trwa śledztwo i że najwyraźniej Gastelum opublikował kilka filmów, w których „nawiązywał do frakcji grupy przestępczej”.Influencer miał ponad 650 tysięcy obserwujących na TikToku, jeszcze więcej na Instagramie i innych platformach społecznościowych. Regularnie publikował żartobliwe nagrania i treści z domieszką meksykańskiej muzyki regionalnej. Czasami określał siebie mianem „bélico”, terminem sugerującym związek z kulturą karteli.Przez kraj przelewa się fala przemocy, której ofiarami padają także internetowi celebryci. Ponad rok temu, podczas transmisji na żywo z salonu piękności w aglomeracji Guadalajary, nieznany sprawca zastrzelił znaną meksykańską influencerkę Valerię Marquez.W ubiegły piątek Omar Garcia Harfuch, minister do spraw bezpieczeństwa i ochrony cywilnej Meksyku, poinformował, że zabójstwo 23-latki zlecił Ramon Angel Alvarez Ayala, pseudonim „R1”, oskarżony również o zlecenie zabójstwa burmistrza miasta Uruapan, Carlosa Manzo.Kartele mordują i zastraszająDavid Saucedo, meksykański analityk ds. bezpieczeństwa, wskazał, że influencerzy bywają zabijani lub zastraszani z wielu powodów. W niektórych przypadkach mogli mieć powiązania z jednym ze zwaśnionych karteli lub ich frakcji, publikować dla nich treści w mediach społecznościowych lub być w związkach z członkami takich grup. Zdarza się też, że piorą pieniądze dla karteli lub rozpowszechniają informacje podobnie jak dziennikarze.„Kartele są zainteresowane dyktowaniem warunków i kontrolowaniem regionów, w których działają” – wyjaśnił Saucedo. Podkreślił, że celem jest przekształcenie ich „w kanały rozpowszechniania przestępczych wiadomości”.W ostatnich latach stan Sinaloa był frontem wojny między dwiema frakcjami Kartelu Sinaloa. W szczytowym momencie walk w całym mieście pozostawiano zwłoki, nierzadko zmasakrowane, oznaczone podpisem frakcji („los necromensajes”). Jedna z nich, Los Chapitos, regularnie zostawiała pizzę lub pudełko po pizzy na zwłokach. Druga, Los Mayos, zostawiała sombrero. W efekcie noszenie tych kapeluszy w Culiacan szybko stało się niebezpieczne, ponieważ mogło to oznaczać przynależność do jednej z grup. Dzień przed śmiercią Gastelum nagrał się w białym sombrero.Czytaj także: Influencerka zastrzelona. Wcześniej opublikowała nagranie