6 sierpnia mija rok od zaprzysiężenia. Rok prezydentury Karola Nawrockiego upłynął pod znakiem nieustannych sporów z rządem. Dotyczyły one m.in. programu SAFE, reformy wymiaru sprawiedliwości, finansów publicznych oraz obsady stanowisk ambasadorskich. Na arenie międzynarodowej dominowały dwa wątki: rozwijanie relacji z USA oraz napięcia w stosunkach z Ukrainą. 6 sierpnia 2025 r. Karol Nawrocki złożył przed Zgromadzeniem Narodowym przysięgę prezydencką, formalnie obejmując urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W czwartek, 6 sierpnia, przed Pałacem Prezydenckim podsumuje pierwszy rok swojej prezydentury.Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ocenił, że był to „rok dobrej prezydentury dla Polski”, choć – jak zaznaczył – przebiegał w „bardzo trudnych warunkach kohabitacji z rządzącymi”. Pytany podczas briefingu o najważniejsze osiągnięcia pierwszego roku urzędowania Karola Nawrockiego wskazał, że w polityce krajowej było to „konsekwentne stanie na straży polskiej konstytucji”. W polityce zagranicznej wymienił wzmacnianie pozycji Polski na wschodniej flance NATO, aktywność w ramach Grupy Wyszehradzkiej, Bukaresztańskiej Dziewiątki i Inicjatywy Trójmorza oraz rozwijanie współpracy z państwami regionu Morza Bałtyckiego.Leśkiewicz podkreślił również znaczenie utrzymywania „bardzo dobrych relacji” z prezydentem USA Donaldem Trumpem oraz sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem.„To był zły czas”Premier Donald Tusk ocenił w środę, że pierwszy rok prezydentury Karola Nawrockiego będzie kojarzony przede wszystkim z próbą zablokowania programu SAFE, kontrowersyjnym ułaskawieniem jednego z liderów środowiska kibiców Legii Warszawa Piotra „Starucha” Staruchowicza oraz zawetowaniem ustawy o statusie osoby najbliższej. Dodał, że choć pozostaje z prezydentem w kontakcie, to zawsze wychodzi on z jego własnej inicjatywy. Zarzucił też Nawrockiemu dążenie do łamania konstytucji poprzez próbę zmiany ustroju państwa bez zmiany samej ustawy zasadniczej.Rzecznik rządu Adam Szłapka, podsumowując pierwszy rok prezydentury Nawrockiego, ocenił, że był to „zły czas”, a prezydent zawetował najwięcej ustaw spośród wszystkich dotychczasowych prezydentów RP. – Widać wyraźnie, że prezydent myśli w kategoriach czysto politycznych i utrudniania życia Polakom – powiedział. Wskazał również na inne zawetowane ustawy, dotyczące m.in. odnawialnych źródeł energii oraz ponadnormatywnych zysków firm zajmujących się sprzedażą paliw.Konflikt z rządem był widoczny zarówno na linii prezydent-premier, jak i w sporach dotyczących wymiaru sprawiedliwości, obsady stanowisk ambasadorskich oraz nominacji, zwłaszcza w służbach podległych rządowi. Najbardziej wyrazistym przejawem tego konfliktu były jednak weta prezydenta wobec ustaw uchwalonych przez parlament.Prezydenckie wetaNajwiększe kontrowersje wywołało zawetowanie ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE. Decyzja prezydenta spotkała się z najsilniejszą krytyką ze strony rządu, którego przedstawiciele zarzucali głowie państwa działanie wbrew bezpieczeństwu Polski. Ustawa przewidywała utworzenie specjalnego funduszu, do którego miały trafić środki z unijnej pożyczki przeznaczone nie tylko dla wojska, lecz także dla służb, takich jak Straż Graniczna czy Policja. W odpowiedzi na prezydenckie weto rząd przyjął uchwałę w sprawie programu Polska Zbrojna, upoważniając ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania w imieniu rządu umowy i dokumentów dotyczących pożyczki SAFE. Prezydent zawetował również rządową ustawę o „statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu”. Argumentował, że nie może zaakceptować rozwiązań prowadzących do osłabienia szczególnego statusu małżeństwa, określonego w konstytucji jako związek kobiety i mężczyzny. Ustawa zakładała możliwość zawarcia przez dwie pełnoletnie osoby umowy przed notariuszem, rejestrowanej następnie w urzędzie stanu cywilnego. Miała ona regulować m.in. kwestie wspólności majątkowej, obowiązku alimentacyjnego, prawa do mieszkania, dostępu do informacji medycznej oraz formy pochówku.„Niewiarygodne weto”Kontrowersje wywołały także inne weta Nawrockiego, w tym trzykrotne zawetowanie ustawy regulującej rynek kryptoaktywów w Polsce. Premier Donald Tusk ocenił, że trzecie weto było „niewiarygodne”. Wskazywał przy tym, że za jedną z giełd kryptowalut – Zondacrypto, która jego zdaniem finansuje wydarzenia związane z prawicą – mają stać rosyjskie pieniądze, w tym środki pochodzące od mafii.Nawrocki zawetował także szereg innych ustaw, m.in. obszerną reformę procedury karnej dotyczącą m.in. tymczasowych aresztów, nowelizację Prawa oświatowego umożliwiającą wdrożenie reformy programowej, nowelizację ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych, uznającą język śląski za język regionalny, ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej dotyczącą chorób zakaźnych, zawierającą również przepisy o egzaminach językowych dla lekarzy spoza UE, tzw. ustawę łańcuchową, a także ustawy dotyczące: kształtowania ustroju rolnego, utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, podwyższenia akcyzy na alkohol i opłaty cukrowej oraz nowelizację umożliwiającą blokowanie nielegalnych treści w internecie.Zawetował również ustawę likwidującą Centralne Biuro Antykorupcyjne, nowelizację Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dotyczącą pozasądowych rozwodów oraz nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.Inicjatywy ustawodawczeNawrocki przedstawił także szereg własnych inicjatyw ustawodawczych. Część z nich stanowiła odpowiedź na zawetowane wcześniej ustawy, jak w przypadku projektu zmian dotyczących rynku kryptowalut czy nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, przygotowanej po zawetowaniu tzw. ustawy łańcuchowej. Inne miały realizować zapowiedzi z kampanii wyborczej. Wśród nich znalazły się projekty ustaw dotyczące Centralnego Portu Komunikacyjnego, PIT 0 proc. dla rodzin wychowujących co najmniej dwoje dzieci oraz dalszego mrożenia cen energii.Prezydent dwukrotnie wystąpił również z wnioskiem o przeprowadzenie referendum. W lipcu skierował do Senatu wniosek w sprawie Zielonego Ładu, proponując pytanie: „Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?”. Wcześniej złożył wniosek o referendum z pytaniem: „Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii oraz kosztów prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”. Senat odrzucił jednak ten wniosek.Kontrowersyjne ułaskawieniaKontrowersje wywołały również decyzje Kancelarii Prezydenta dotyczące ułaskawień. Dotychczas Karol Nawrocki skorzystał z prawa łaski wobec siedmiu osób, a w pięciu przypadkach odmówił jego zastosowania. Ułaskawił m.in. Piotra „Starucha” Staruchowicza, ukaranego przez sąd dwuletnim zakazem wstępu na imprezy masowe, oraz Adama Borowskiego – działacza opozycji demokratycznej w PRL, skazanego na sześć miesięcy pozbawienia wolności za zniesławienie adwokata i posła KO Romana Giertycha.Prezydent i rząd pozostają również w sporze dotyczącym obsady stanowisk ambasadorskich. Nawrocki i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nie osiągnęli w tej sprawie porozumienia, dlatego od początku kadencji prezydent nie podpisał ani jednej nominacji ambasadorskiej.Różnice między Pałacem Prezydenckim a rządem są widoczne także w kwestii wymiaru sprawiedliwości. Już w orędziu wygłoszonym w Sejmie Nawrocki oświadczył, że „Polska musi wrócić na drogę praworządności”. Zapowiedział, że nie będzie nominował ani awansował sędziów, którzy – w jego ocenie – godzą w porządek prawny RP.Zapowiedzi te szybko znalazły odzwierciedlenie w jego decyzjach. Niespełna sto dni później odmówił powołania 46 sędziów, argumentując, że nie będzie awansował osób, które – jak mówił – „słuchają złych podszeptów” ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, zachęcającego sędziów do kwestionowania porządku konstytucyjno-prawnego Rzeczypospolitej.„Trybunał Konstytucyjny i prezydent zawarli polityczny spisek”Na początku sierpnia prezydent wręczył natomiast akty nominacji nowym asesorom. Nie przekazał ich wcześniej premierowi do kontrasygnaty, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 25 czerwca, który uznał wymóg kontrasygnaty premiera przy nominacjach asesorskich za niezgodny z konstytucją. W odpowiedzi premier Donald Tusk podpisał pierwszy z dokumentów dotyczących nominacji asesorskich, podkreślając, że chce w ten sposób umożliwić asesorom legalne objęcie obowiązków. Ocenił jednocześnie, że Trybunał Konstytucyjny i prezydent zawarli „polityczny spisek”, którego celem jest łamanie konstytucji poprzez pomijanie instytucji kontrasygnaty.Nawrocki wielokrotnie podkreślał również, że nie zgadza się na dzielenie sędziów na „neo-” i „paleosędziów”. Proponowane przez ministra sprawiedliwości zmiany w wymiarze sprawiedliwości, które rząd określał jako kompromisowe, prezydent oceniał jako niezgodne z konstytucją.Spór między prezydentem a rządem dotyczy nie tylko interpretacji obowiązującej konstytucji. W kwietniu, w Kanale Zero, Karol Nawrocki stwierdził, że nadszedł czas na przygotowanie nowej ustawy zasadniczej, która mogłaby wejść w życie po wyborach prezydenckich w 2030 r. Przekonywał, że konstytucja z 1997 r. jest dysfunkcjonalna, zwłaszcza w zakresie podziału kompetencji między prezydenta i premiera. Jego zdaniem Polska powinna zdecydować się na konsekwentny model kanclerski albo prezydencki, przy czym sam opowiada się za tym drugim.Rada Nowej KonstytucjiWkrótce potem prezydent powołał Radę Nowej Konstytucji, której zadaniem jest przygotowanie projektu nowej ustawy zasadniczej. Prezydent argumentował, że sytuacja bezpieczeństwa wymaga silnej, ale jednocześnie kontrolowanej władzy, wywodzącej się bezpośrednio z mandatu obywateli. Przedstawiciele rządu odpowiadali, że otwieranie kolejnego wieloletniego sporu konstytucyjnego osłabi państwo. Zarzucali także prezydentowi, że próbuje wykraczać poza kompetencje przysługujące głowie państwa.W polityce krajowej prezydent podejmował również działania wskazujące na dążenie do konsolidacji środowisk prawicowych, w tym Konfederacji, wokół swojej osoby. W październiku ubiegłego roku spotkał się z jednym z liderów Konfederacji i byłym kandydatem na prezydenta Sławomirem Mentzenem. W listopadzie uczestniczył także w Marszu Niepodległości, w którym brali udział również politycy PiS i Konfederacji. Przed lipcowym szczytem NATO w Ankarze spotkał się z kolejnym z liderów Konfederacji, Krzysztofem Bosakiem. Jednym z tematów rozmowy była sytuacja na Ukrainie.Komentatorzy zwracali również uwagę na częste podkreślanie przez prezydenta swoich związków ze sportem oraz środowiskiem kibicowskim. Media szeroko relacjonowały publikowane przez niego zdjęcia z treningów, m.in. z zawodnikiem mieszanych sztuk walki (MMA) i strongmanem Mariuszem Pudzianowskim. Nawrocki regularnie pojawiał się także na meczach piłkarskich, odwiedził szatnię reprezentacji Polski oraz uczestniczył w XVIII Ogólnopolskiej Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców na Jasnej Górze. Zwracając się do uczestników wydarzenia podkreślał, że sam jest jednym z nich.Aktywność na arenie międzynarodowejNa arenie międzynarodowej prezydent odbył w ciągu pierwszego roku kadencji wizyty m.in. we Włoszech, Francji, na Węgrzech, w Niemczech, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Turcji, Finlandii, na Słowacji, w Chorwacji oraz w państwach bałtyckich. Uczestniczył również w szczycie NATO w Ankarze oraz w ubiegłorocznej sesji Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych.Od początku kadencji Karol Nawrocki czterokrotnie odwiedził Stany Zjednoczone. Podczas pierwszej wizyty, we wrześniu ubiegłego roku, spotkał się w Waszyngtonie z prezydentem Donaldem Trumpem. Z wizyty tej przywiózł zapewnienie o utrzymaniu obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce oraz zaproszenie na szczyt G20, który pod koniec 2026 r. ma odbyć się w Miami pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych. O włączenie Polski do grona uczestników tego forum zabiega również polski rząd.Na początku czerwca, po doniesieniach o wstrzymaniu 21 maja rotacji amerykańskiej brygady do Polski, prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski dodatkowych pięć tysięcy żołnierzy. Jak stwierdził, decyzja ta ma związek ze zwycięstwem wyborczym Karola Nawrockiego oraz jego relacjami z polskim prezydentem.Kryzys w relacjach z UkrainąKarol Nawrocki nie udał się dotąd z wizytą na Ukrainę, mimo sygnałów płynących z Kijowa, że byłaby ona oczekiwana. Prezydent podkreślał, że dąży do „urealnienia” relacji z Ukrainą. Zapewniał jednocześnie, że Polska nadal jest gotowa wspierać walczącego sąsiada, jednak – jak zaznaczał – nie może być zakładnikiem relacji z żadnym państwem.Po tym jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imię „Bohaterów UPA”, Nawrocki zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później ukraiński prezydent odesłał odznaczenie do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.W ślad za Zełenskim Orderu Orła Białego zrzekli się również byli prezydenci Ukrainy – Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko. Z kolei z innych polskich odznaczeń państwowych zrezygnowali minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.Czytaj także: Szłapka uderza w prezydenta. „Marzy o tym, by paliwo było po 12 złotych”