Ryszard Kalisz w „Pytaniu dnia”. Widać wyraźnie, że wtedy my jako PKW byliśmy bardzo atakowani przez PiS, a okazało się, że mieliśmy rację – powiedział w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schenpf w programie „Pytanie dnia” mec. Ryszard Kalisz, komentując decyzję NSA, na mocy której Prawo i Sprawiedliwość utraciło 75 procent subwencji z powodu nieprawidłowego wykorzystania środków w kampanii wyborczej w 2025 roku. Gość Doroty Wysockiej-Schnepf przypomniał, że PKW zakwestionowała sprawozdanie wyborcze z kampanii wyborczej w roku 2023. – PiS złożył skargę na bezczynność, a dziś Naczelny Sąd Administracyjny w miażdżący sposób oddalił skargę PiS – wskazał, wyjaśniając, że „to, co zrobił pan minister Domański, było zgodne z prawem”. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie otrzyma 75 procent środków do końca kadencji.CZYTAJ TAKŻE: Kalisz nie zostawia suchej nitki na prokuraturze. „Postziobrowcy podnoszą głowy”Mec. Kalisz przypomniał, że „PiS pozyskiwał pieniądze na kampanię wyborczą niezgodnie z Kodeksem Wyborczym”. Wymienił w tym kontekście „spot ziobrowego kodeksu karnego”. – Na to poszły dwa miliony, pikniki były, z KPRM poszły pieniądze na utrzymanie osób, które pracowały w kampanii – podkreślił. Kalisz stwierdził, że „widać wyraźnie, że wtedy my jako PKW byliśmy bardzo atakowani przez PiS, a okazało się, że mieliśmy rację”. Prawnik poinformował, że PKW przyjęła dziś sprawozdanie partii politycznych za 2025 rok. – Przyjęliśmy sprawozdanie PiS, ale z uchybieniami, pozostałe partie różnie, a Nowa Lewica bez uchybień – mają dobrego księgowego – stwierdził. „W Polsce nie są chronione prawa człowieka”Kalisz bardzo ostro skrytykował sytuację, która ma miejsce w TK. – Codzienne niedopuszczanie przez Święczkowskiego prawidłowo wybranych sędziów jest przestępstwem – podkreślił. Wskazał, że „zatrzymanie na gorącym uczynku nie wymaga immunitetu, nawet jak ktoś ma immunitet, można go zatrzymać na gorącym uczynku”.W takiej sytuacji – kontynuował mecenas – kierowanie trybunałem przejmuje sędzia o najwyższym stażu sędziowskim, a takim sędzią jest pani Anna Korwin-Piotrowska.– A tu się nic nie dzieje! Pan minister Żurek raz wspomniał (...) o tym, ale to było jakieś 3-4 tygodnie temu, a cały czas Święczkowski robi swoje, a państwo jest bezsilne – powiedział. Jak podkreślił, „miarą odpowiedzialności państwa jest umiejętność wyegzekwowania prawa szczególnie u takich ludzi, którzy to prawo świadomie naruszają”. Dorota Wysocka-Schnepf mówiła, że minister Żurek wskazuje na dostojeństwo instytucji i deklaruje, że woli poczekać do jesieni. – A czy dostojeństwo Rzeczpospolitej nie jest ważniejsze od dostojeństwa trybunału? – ripostował adwokat, dodając, że chciałby, żeby TK pełnił swoją rolę. – W Polsce nie są chronione prawa człowieka i prawa obywatela od co najmniej 2016 roku – stwierdził, przywołując konstytucyjną rolę TK.