Blisko katastrofy. Groźny incydent lotniczy w Teksasie. Samolot towarowy linii Silk Way West musiał lądować awaryjnie. Powodem był kurczący się zapas paliwa lotniczego. Samolot towarowy typu Boeing 747-8F linii Silk Way West lecący ze stolicy Meksyku do Houston z nieustalonych przyczyn minął cel i kontynuował lot na północ w kierunku Dallas.Piloci nadali sygnał „Pan-Pan” Podczas zbliżania się do Dallas załoga zgłosiła sygnał „Pan-Pan” – nadawany przy pilnych sytuacjach – z powodu wyczerpującego się paliwa. Mimo że samolot znajdował się już nad obszarem Dallas, załoga poprosiła o przygotowanie pasu startowego w Houston.– Musimy jak najszybciej wylądować (...) zaczyna nam brakować paliwa – stwierdził jeden z pilotów Boeinga w rozmowie z kontrolerem lotów.Zaskoczony kontroler lotów poinformował pilotów, że znajdują się kilkaset mil od Houston i nie mają szans tam dolecieć. Po weryfikacji zapasu paliwa – wystarczającego na około 30 minut lotu – podjęto decyzję o przekierowaniu samolotu na lotnisko w Dallas.Obsługa lotniska w Dallas podjęła decyzję o awaryjnym lądowaniu samolotu w ich porcie lotniczym. Boeing wylądował bezpiecznie na płycie lotniska, gdzie czekały już wozy służb ratunkowych. Po uzupełnieniu paliwa samolot jeszcze tego samego dnia wykonał krótki przelot i dotarł do swojego pierwotnego celu w Houston.Zobacz też: Dziewięcioro rannych po uderzeniu pioruna w lotnisko