Pilot przeżył. 25-letni turysta z Polski zginął w katastrofie wodnosamolotu na Mauritiusie. Był jedyną ofiarą śmiertelną wypadku. Do incydentu doszło we wtorek około godziny 15.55 czasu miejscowego w pobliżu laguny La Praire w południowo-wschodniej części Mauritiusu, państwa wyspiarskiego leżącego na Oceanie Indyjskim. Wodnosamolot TL Ultralight TL-3000 Sirius o numerze bocznym 3B-WWL rozbił się o taflę morza i osiadł na rafie koralowej.Polak zginął podczas lotu wycieczkowegoNa pokładzie maszyny należącej do firmy Born to Fly znajdowały się dwie osoby – pilot i pasażer. 25-letni turysta z Polski poniósł śmierć. Jego ciało zostało odnalezione i przetransportowane na brzeg na pokładzie łódki należącej do przewoźnika. Zwłoki trafiły do kostnicy w szpitalu Victoria w Candos, gdzie we wtorek wieczorem przeprowadzono sekcję zwłok.Pilot, obywatel Indii, został ciężko ranny, przebywa obecnie w prywatnej klinice pod opieką lekarzy.Policja z Bel-Ombre ustala przyczyny katastrofy. Na zdjęcia z miejsca tragedii widać nurków obok szczątków samolotu.Czytaj także: „Mayday, straciliśmy silnik”. Samolot awaryjnie wylądował na plaży