NATO potwierdza. Dron z materiałami wybuchowymi na płycie lotniska w Lipsku postawił w stan gotowości niemieckie służby. Obiekt znaleziono w nocy z wtorku na środę w pobliżu ukraińskiego samolotu Antonow. Bomba nie wybuchła, bo zapalnik był prawdopodobnie uszkodzony – podaje „Bild”. Po wstrzymaniu ruchu lotniczego jeden z krążących samolotów zderzył się z nieznanym obiektem, prawdopodobnie również dronem. „Z informacji uzyskanych ze źródeł związanych ze służbami bezpieczeństwa wynika, że do drona przymocowane były materiały wybuchowe oraz zapalnik. Informację potwierdził rzecznik NATO” – podaje serwis Deutsche Welle.Bomba przy ukraińskim samolocie w NiemczechDziennik „Bild” wskazuje, że zdjęcia rentgenowskie ujawniły obecność detonatora w środku. Był on jednak uszkodzony, więc nie doszło do eksplozji. Prawdopodobnie oderwał się wcześniej.Lokalizacja wydaje się nieprzypadkowa: cztery ukraińskie samoloty znajdowały się w bezpośrednim sąsiedztwie drona-bombyLotnisko w Lipsku jest uważane za centrum przeładunku uzbrojenia, w tym broni trafiającej na wojnę w Ukrainie. Zaledwie dwa lata temu niemal doszło tu do katastrofy: paczka nadana do Wielkiej Brytanii zapaliła się w centrum logistycznym DHL w Lipsku.Tylko u nas: Rosjanie chcieli doprowadzić do katastrofy samolotów firm kurierskichZderzenie samolotu DHLJak podaje Agencja Reutera, powołując się na osobę zaznajomią ze sprawą, w nocy doszło także do kolizji w powietrzu. Samolot DHL zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem. Według dziennika „Bild”, do zdarzenia doszło w odległości około sześciu kilometrów od lotniska w Lipsku, na wysokości 400 metrów, po tym, jak maszyna musiała przerwać procedurę lądowania z powodu zamknięcia pasa startowego.„Samolot zdołał jednak bezpiecznie wylądować w Hanowerze, gdzie w przedniej części kadłuba stwierdzono drobne uszkodzenia. Nie jest jeszcze jasne, czy w zdarzeniu brał udział dron” – dodaje Deutsche Welle.