Tragiczne wieści. Karierę rozpoczynał w Radiu ZET i Telewizji Polskiej, gdzie pracował jako reporter sejmowy „Teleexpressu”. Z TVN24 związany był od początku istnienia stacji, stając się jedną z jej gwiazd. Wraz z Tomaszem Sekielskim współtworzył jedne z najgłośniejszych materiałów śledczych i programów politycznych pierwszej dekady XXI wieku.Andrzej Morozowski walczył z chorobą nowotworowąNa początku 2026 roku Morozowski ujawnił, że przez wiele miesięcy walczył z chorobą nowotworową. Po leczeniu wrócił na antenę programu „Tak jest”, dziękując widzom za wsparcie i zapowiadając stopniowy powrót do pracy.Jego śmierć oznacza koniec jednej z najważniejszych karier w historii polskiego dziennikarstwa telewizyjnego po 1989 roku. Pozostawił po sobie dorobek, który przez lata wyznaczał standardy publicystyki politycznej i telewizyjnej debaty.Andrzej Morozowski był cenionym dziennikarzem i wybitnym publicystą, który swój fach znał bardzo wnikliwie.„Pracę w TVN24 zaczynałem jako reporter sejmowy. Przychodziłem do parlamentu przed ósmą rano, jeszcze przed posłami. Rozczulam się na wspomnienie, jak to niegdyś wyglądało od technicznej strony. Dźwigałem wielki metalowy pojemnik z lampami do oświetlenia sejmowych korytarzy. Operator niósł kamerę, statyw, mikrofony itd. Rozwijaliśmy obaj kable łączące kamerę z wozem transmisyjnym i rozkładaliśmy je wzdłuż sejmowych korytarzy tak, aby nikomu nie przeszkadzały. Robiąc w Sejmie wiele kilometrów dziennie, niejako pracowaliśmy nogami” - wspominał dziennikarz w tekście opublikowanym w 2021 r. na 20-lecie istnienia TVN24.Czytaj również: Nie żyje były bramkarz Lechii Gdańsk. Miał 43 lataKariera Andrzeja MorozowskiegoGdy rozpoczynał swoją karierę dziennikarską, nie było jeszcze tak głębokich podziałów, jak dziś. „Było grono polityków szanowanych przez wszystkich za format, przedkładanie dobra wspólnego nad partykularne partyjne interesy. Trudno to sobie wyobrazić, ale także wśród dziennikarzy mieliśmy powszechne akceptowane autorytety – w Sejmie była to np. Ewa Milewicz z Gazety Wyborczej” – wspominał Morozowski.„Dyskusje z politykami czy dziennikarzami bywały burzliwe, ale merytoryczne. Dziennikarstwo to było poczucie misji, oparte na przeświadczeniu, że jednym z filarów demokracji jest obiektywna, mająca odzwierciedlenie w faktach informacja” – wspominał Morozowski w tekście opublikowanym w 2021 r. na 20-lecie istnienia TVN24.„Przedstawianie racji obu stron sporu, dobór różnorodnych rozmówców, ekspertów czy oddzielanie informacji od publicystycznego komentarza – to był dziennikarski elementarz” – dodał. „Niestety, dziś jak nigdy dotąd aktualny jest ukuty niegdyś przez Ryszarda Kapuścińskiego podział na dziennikarzy oraz pracowników mediów, którzy tego elementarza sobie nie przyswoili” – podkreślił.Ocenił, że „za psucie mediów w znacznej mierze odpowiadają politycy, którzy szanują wolność słowa, pod warunkiem że dotyczy to ich przeciwników politycznych, a pluralizm mediów rozumieją tak, że trzeba mieć »swoje« media”.W cyklu „Ty pytasz, TVN24 odpowiada”, odpowiadając na pytania internautów, Morozowski mówił m.in. o kulisach rozmów z politykami. Przyznał, że naprawdę lubi swoich gości: „Naprawdę się z nimi miło rozmawia, to są fajni ludzie. Ideologicznie mnóstwo rzeczy nas dzieli, ale to nie znaczy, że ja nie jestem ich w stanie wysłuchać”.Czytaj także: Odeszła wybitna aktorka Iga Cembrzyńska