„Trwają rozmowy”. Nowe transfery do ruchu Mateusza Morawieckiego mogą dojść do skutku w najbliższych dniach. Szeregi klubu Rozwój Plus może zasilić poseł klubu Centrum Rafał Komarewicz – dowiedziała się reporterka TVP Info Adamina Sajkowska. „Rozmowy trwają” – przyznają rozmówcy w Sejmie. Według medialnych doniesień do Rozwoju Plus chce dołączyć Paweł Kukiz.Kukiz w ruchu Morawieckiego? Nie wszyscy się tam cieszą– Szczerze mówiąc, bardzo szanuję Pawła Kukiza i ucieszyłbym się, gdyby do nas dołączył – mówił we wtorek w „Gościu poranka” TVP Info członek nowej formacji Mateusza Morawieckiego Paweł Jabłoński.W nieoficjalnych rozmowach członkowie nowego klubu wskazują, że nie wszyscy są zadowoleni pomysłów, które w ostatnich latach forsował: Jednomandatowe Okręgi Wyborcze (JOW-y), zwiększenie roli referendów.Nowy klub balansuje jednak między chęcią otwarcia się i „łowienia” nowych posłów, ale nie ma spójności i powszechnej zgody, jeśli przychodzi do dyskusji nad konkretnymi kandydaturami.Komarewicz do Rozwoju Plus? Chętny, ale stawia warunkiJednym z nazwisk, które pojawia się na sejmowych korytarzach jest poseł Rafał Komarewicz. To były samorządowiec, z wykształcenia lekarz dentysta, który w Sejmie zasiada po raz pierwszy.Jak dowiedziała się reporterka TVP Info Adamina Sajkowska, poseł miał wyrazić chęć dołączenia do klubu Rozwój Plus. Rozmowy na ten temat mają właśnie się toczyć. Komarewicz – twierdzą nasi rozmówcy – w zamian za zasilenie ław poselskich nowo powstałego klubu oczekuje wysokiego miejsca na krakowskiej liście w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.W wywiadzie dla Wirtualne Polski poseł Komarewicz ocenił, że PiS za czasów swoich rządów był sprawczy. – Ludzie myśleli, że koalicja 15 października również będzie. Zawiedli się. Powróciliśmy do polityki ciepłej wody w kranie, ale kupiliśmy sobie mały bojlerek i podgrzewamy wodę. A tak nie zbudujemy nowoczesnego państwa – mówi poseł Komarewicz.Poseł mówił też, dlaczego krytykuje rząd, popierany przez swoją formację. – Milczenie w imię lojalności partyjnej nie jest służeniem ludziom. Ja nie byłem i nie chcę być żołnierzem partyjnym. Widzę problemy ludzi i o nich mówię. Rozumiem ich frustrację – deklarował w w rozmowie z „WP”. Decyzje zapadną prawdopodobnie pod koniec tego tygodnia lub na początku przyszłego.Zobacz także: Poseł Rozwoju Plus apeluje do PiS. „Międlenie w kółko, jałowy spór”