Nietypowa pogoda jak na sierpień. To zjawisko nietypowe dla Nowej Zelandii, ale nad kraj nadciągnęły śnieżyce. Wszystkie szkoły podstawowe i średnie oraz przedszkola w kilka miastach Wyspy Południowej zostały zamknięte. Warunki wietrzne utrudniają też przeprawę przez Cieśninę Cooka, więc rejsy przepływających przez nią promów odwołano. Śnieżyca sparaliżowała część Wyspy Południowej w Nowej Zelandii. Antarktyczny podmuch przyniósł śnieg, którego opady w tych okolicach należą do rzadkości.W wielu miastach, w tym w Mosgiel, Port Chalmers i Waikouaiti drogi są oblodzone, a gołoledź doprowadziła tam do wielu kolizji. Część tras została zamknięta, nie kursują autobusy ani promy.Na wybrzeżu Wairarapa wydano także ostrzeżenie o silnych falach. MetService prognozuje, że te osiągną wysokość nawet do 6 metrów.Władze apelują do mieszkańców, by nie podróżowali, o ile nie jest to absolutnie konieczne. W kilku miejscowościach zamknięto także szkoły i przedszkola.Zimowa aura ma utrzymać się na Wyspie Południowej jeszcze przez dwa dni.Czytaj także: Ogromne fale uderzyły w wybrzeże. Ogłoszono stan wyjątkowy