Reżim zakazał mu wyjazdu. Mam dobre wieści: żyję i jestem wolny – poinformował krytyk Putina Borys Nadieżdin, zamieszczając na Telegramie film z Paryża. Oznacza to, że ten rosyjski opozycjonista – jeden z nielicznych pozostających w ojczyźnie – musiał jednak salwować się ucieczką z kraju. Boris Nadieżdin poinformował w poniedziałek na Telegramie, że uciekł z Rosji. „Mam dobre wieści. Żyję i jestem wolny. Niestety, jeszcze nie w Rosji. Teraz muszę ocenić swoje otoczenie i zastanowić się, jak iść naprzód. O moich planach napiszę później” – poinformował opozycjonista na filmiku nagranym przez niego w Paryżu, cytowanym przez dziennik „Moscow Times”. Nadieżdin to jeden z niewielu rosyjskich opozycjonistów, który pozostawał w ojczyźnie i otwarcie krytykował inwazję na Ukrainę. W 2024 roku chciał wystartować w wyborach prezydenckich. Centralna Komisja Wyborcza odmówiła jednak rejestracji jego kandydatury, uznając, że dostarczył zbyt wiele nieważnych podpisów. Reżim pokazuje dysydentowi jego miejsce Jak podaje „Moscow Times”, w tym roku Nadieżdin chciał kandydować w wyborach do Dumy Państwowej jako kandydat niezależny. Na reakcję reżimu nie trzeba było długo czekać. Już 10 lipca Ministerstwo Sprawiedliwości wpisało go do rejestru „agentów zagranicznych”. To był dopiero początek kłopotów dysydenta. Kilka dni później wszczęto postępowanie administracyjne przeciwko Nadieżdinowi za eksponowanie symboli ekstremistycznych. Za taki uważane jest w Rosji np. logo Facebooka. Zarzuty wobec Nadieżdina wynikały z transmisji na żywo z 2023 roku, w której pokazano zdjęcie polityka Aleksieja Nawalnego (przeciwnika Putina, otrutego w 2024 roku, gdy przebywał w kolonii karnej). Wedle „Moscow Times”, Sąd Miejski w Dołgoprudnym ukarał polityka grzywną w wysokości 1000 rubli (niecałe 47 zł). Po uprawomocnieniu się wyroku stracił on prawo do kandydowania do Dumy Państwowej. Pod koniec lipca Nadieżdin ogłosił zakończenie kampanii wyborczej, deklarując, że jego możliwości prawne angażowania się w politykę w Rosji zostały „wyczerpane”. Wcześniej zakazano mu wyjazdu z kraju. Czytaj także: Śmiał rywalizować z Putinem w „wyborach”. Opozycjonista zatrzymany