Donbas wciąż niezdobyty. Rosyjska armia już trzeci miesiąc z rzędu przeprowadza rekordową liczbę szturmów na ukraińskie pozycje – wynika z danych ukraińskiego projektu OSINT DeepState. W lipcu odnotowano około 8 tys. takich działań, czyli średnio 258 dziennie.Więcej ataków, niewielkie zdobyczeLiczba szturmów wzrosła o około 11 proc. w porównaniu z czerwcem i o 60 proc. względem zimy oraz początku wiosny. Mimo rosnącej intensywności walk rosyjskie postępy pozostają ograniczone. W lipcu wojska rosyjskie zwiększyły kontrolowane terytorium o 88 km kw., a miesiąc wcześniej o 57 km kw. Dla porównania na początku roku rosyjska armia zdobywała miesięcznie od 126 do 245 km kw., a pod koniec ubiegłego roku około 500 km kw.Generałowie mieli obiecać Putinowi zajęcie DonbasuWedług źródeł Bloomberga rosyjscy generałowie mieli zapewnić Władimira Putina, że do końca roku uda się całkowicie zająć obwód doniecki. Pod kontrolą Ukrainy pozostaje tam około 17 proc. terytorium, w tym pas miast obejmujący Konstantynówkę, Drużkiwkę, Słowiańsk i Kramatorsk. Część rosyjskich wojskowych uważa jednak ten termin za nierealny. Ich zdaniem walki o Donbas mogą potrwać nawet do 2027 roku.Putin ma zaostrzać żądaniaMimo niewielkich postępów i wysokiej intensywności walk Putin – według źródeł Bloomberga – nadal wierzy, że Rosja wygrywa wojnę. Ma też zaostrzać swoje żądania i domagać się pełnej kontroli nie tylko nad obwodem donieckim, lecz także zaporoskim i chersońskim. Obwód ługański znajduje się już niemal w całości pod kontrolą Rosji.Czytaj także: Dron eksplodował na plaży w Rosji. Są ofiary śmiertelne