Ofiara to jego koleżanka. Bulwersująca sprawa w Malezji. Ruszył proces 15-latka, który odpowiada za zabicie nożem swojej koleżanki. Do zbrodni miało dojść w szkolnej toalecie. Policja zwraca uwagę, że nastolatek mógł działać pod wpływem mediów społecznościowych. Chłopiec, jak twierdzą śledczy, w październiku ubiegłego roku zamordował 16-letnią Yap Shing Xuen. Nastolatkę znaleziono w toalecie szkoły na obrzeżach Kuala Lumpur. Matka ofiary przekazała, że uczennica miała ponad 200 ran kłutych na całym ciele.Zatrzymany w tej sprawie, wówczas 14-latek, nie przyznał się do winy. Policja potwierdziła, że podczas aresztowania znaleziono przy nim notatkę. Doniesienia mediów o tym, co się w niej rzekomo znalazło, ożywiły dyskusję na temat wpływu mediów społecznościowych na młodzież. Funkcjonariusze sugerowali, że działanie nastolatka było związane właśnie z popularnymi „społecznościówkami”.Malezyjskie prawo nie pozwala skazać tak młodej osoby na karę śmierci. 14-latkowi grozi jednak od 30 do 40 lat więzienia, a także kara chłosty.14-latek na ławie oskarżonych. Miał zabić nożem szkolną koleżankęSprawa budzi wielkie emocje. Media cytowały wypowiedź premiera Anwara Ibrahima, który – komentując ten oraz inne przypadki szkolnej przemocy – stwierdził: – Prawie wszystkie te problemy wynikają z korzystania z telefonów komórkowych i mediów społecznościowych. Polityk zapowiedział możliwe zaostrzenie prawa.Od czerwca w Malezji obowiązuje zakaz posiadania kont na najważniejszych platformach mediów społecznościowych przez dzieci poniżej 16. roku życia.Czytaj także: Influencerka zastrzelona. Wcześniej opublikowała nagranie