Nowy odcinek „PORTALcastu”. Kiedy wychodzi na ulicę, czuje czyjś oddech na plecach. Bardzo się boi, że znowu ktoś podejdzie znienacka i go uderzy, szturchnie, popchnie. Bo rany się goją, ale trauma, którą przeżywa dziecko skatowane na moście za to, że mówiło po ukraińsku, zostaje – mówi w nowym odcinku „PORTALcastu” działaczka na rzecz praw człowieka Marina Hulia. Na początku maja odebrała telefon. Dzwoniła znajoma, Ukrainka Luba. Chociaż nigdy dotąd Marina Hulia nie widziała, jak płacze, w słuchawce słychać było szloch. „Marinka, szukaj prawnika. Artiomkę skatowano” – powiedziała.Jej wnuk, 16-letni Artem przechodził wraz z grupą znajomych przez Most Świętokrzyski. To wtedy zaatakowali ich polscy rówieśnicy. Sprawcy kopali Artema po głowie, gdy już leżał na chodniku. Trafił do szpitala z pękniętą czaszką i zmasakrowaną twarzą. Jego kolegę agresorzy usiłowali zrzucić z mostu do rzeki.– Nie mógł się bronić. Tylko rękoma zakrywał głowę. Nie wiem, co byłoby dalej, gdyby nie przyjazd policji – opowiada Marina Hulia w nowym odcinku „PORTALcastu”. Mówi nam też, że choć początkowo kolega Artema nie chciał z obaw o zemstę składać zawiadomienia, zmienił wraz z rodziną zdanie. Będzie walczył o to, by sprawcy nie uniknęli odpowiedzialności, za to, co zrobili.Artem nie jest jedyny. Co kilka dni do mediów docierają informacje o kolejnych przypadkach pobić, wyzwisk i zaczepek obywateli Ukrainy w Polsce, w tym dzieci. Wzrost sytuacji, w których naruszana jest ich nietykalność cielesna, odnotowują także policyjne statystyki. Skąd wzrost agresji względem przebywających w kraju uchodźców z Ukrainy? O ilu przypadkach nawet nie wiemy? I czy władze robią wystarczająco, by potępić i przeciwdziałać hejtowi i dyskryminacji Ukrainek i Ukraińców? Odpowiedzi na te pytania w „PORTALcaście” portalu TVP.Info.Posłuchaj także: Polska usiana jest mogiłami. Także zamordowanych przez nazistów RomówNapisz do autorki: paula.szewczyk@tvp.pl