„Tylko wspólnie jesteśmy siłą”. – Gdy przy polskiej granicy trwa brutalna wojna i zagraża nam wróg, nie mamy prawa zapomnieć o lekcji, którą dali nam powstańcy – powiedział premier Donald Tusk w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Z kolei prezydent Karol Nawrocki złożył kwiaty pod tablicą poświęconą ofiarom rzezi Woli. Jak podkreślił, osoby, które wydawały wtedy rozkazy, nie poniosły odpowiedzialności. – Powstanie Warszawskie było bitwą o Polskę i oswobodzenie się Rzeczpospolitej Polskiej z hekatomby niemieckiej okupacji i zła, które toczyło Rzeczpospolitą od 1939 r. – powiedział Karol Nawrocki. – Powstanie Warszawskie było bitwą o Polskę także w obliczu zachowania niepodległości w obliczu nadchodzącej Armii Czerwonej – kolejnego zła, które od roku 1939 najpierw w sensie sojuszniczym, a potem w sensie mentalnym było takie samo, jak zło niemieckie. A więc powstańcy bili się także o to, aby Polska była niepodległa w obliczu dwóch systemów totalitarnych, tak bardzo do siebie podobnych i mających jeden i ten sam cel – zniszczenia Rzeczpospolitej Polskiej – zaznaczył.Prezydent dodał, że warszawski zryw to także cierpienie tych, „którzy nie byli gotowi bić się w szeregach Armii Krajowej i innych organizacji niepodległościowych”. – Powstanie Warszawskie to walka i cierpienie, cierpienie niewinnych ofiar, mordowanych dzieci, kobiet, starców, tych, którzy po prostu mieli pragnienie przeżycia strasznej niemieckiej okupacji. A warszawska Wola jest tego najtragiczniejszym symbolem i przykładem. Każda klatka, każda brama, każdy chodnik warszawskiej Woli jest skropiony krwią cywilów, których mordowali Niemcy z brutalnością, z zezwierzęceniem – zaznaczył Karol Nawrocki.Karol Nawrocki: świat nie będzie lepszy, jeśli nie rozliczy dyktatorów i morderców z tego, co zrobili– Jestem tutaj, aby jako prezydent Polski powiedzieć, że Polska pamięta o cywilnych ofiarach Powstania Warszawskiego, o ponad 50 tys. zamordowanych cywilów i mieszkańcach Woli – od Czarnej Soboty 5 sierpnia roku 1944 przez kolejne dni – stwierdził polityk. – To, co oburza, to brak odpowiedzialności za rzeź Woli – żaden z dowódców, żaden z tych barbarzyńców, którzy mordowali i wydawali polecenia, nie poniósł odpowiedzialności po 1945 r., a część z nich robiła w Niemczech karierę samorządową – dodał Nawrocki. – To apel do całego świata z Warszawy, gdzie Niemcy zamordowali ponad 50 tys. osób: świat nie będzie lepszy, świat nie będzie dobry, jeśli dyktatorów, morderców i zwyrodnialców nie będzie rozliczał z tego, co zrobili. Świat nie posunie się do przodu i nie pomogą żadne rezolucje, konwencje i dyskusje na wszelkich formach, jeśli tych, którzy mordowali kobiety i dzieci, świat nie będzie miał odwagi potępić – i wówczas, po 1945 r., i dziś, w XXI wieku – zwrócił uwagę prezydent. Rzeź mieszkańców stołecznej Woli była częścią działań Niemców, którzy na bezpośredni rozkaz Adolfa Hitlera przystąpili do planu zburzenia Warszawy i wymordowania jej mieszkańców. W masowych egzekucjach zamordowano – według różnych szacunków – od 40 do 60 tys. mieszkańców dzielnicy. Eksterminacja na dużą skalę zakończyła się 7 sierpnia, jednak w mniejszym stopniu trwała aż do 12 sierpnia, kiedy gen. Erich von dem Bach-Zelewski wydał zakaz mordowania ludności cywilnej Warszawy, która odtąd miała być wykorzystywana jako darmowa siła robocza dla niemieckiej machiny wojennej.Czytaj również: Jedno Powstanie, cztery pamięci. Jak uczą o Warszawie 1944 roku?Donald Tusk w rocznicę zrywu w Warszawie: ci, którzy powstali, nie kalkulowali– W tej ciszy wciąż pada pytanie, czy było warto? Tyle śmierci, miasto zmiecione z powierzchni ziemi, czy dowódcy nie popełnili jakiegoś straszliwego błędu? Ci, którzy powstali, nie kalkulowali. Odpowiedzieli bohaterstwem i swoją walką na niemiecką okupację, na łapanki, na rozstrzeliwania, na pogardę i nagą przemoc. Powstali do walki, żebyśmy dziś mogli cieszyć się wolnością. Wolnością, która nigdy nie jest dana raz na zawsze, o którą w jakiś sposób zawsze trzeba walczyć – powiedział w rocznicę Powstania Warszawskiego Donald Tusk.Podkreślił, że prawdziwym zobowiązaniem, które zostawili nam powstańcy, jest to by dbać o siłę Polski w trudnym czasie. – Gdy przy naszej granicy trwa brutalna wojna, gdy zagraża nam wróg, gdy atakuje nasze wartości i robi wszystko, żeby nas podzielić. Właśnie teraz szczególnie nie mamy prawa zapomnieć o lekcji, którą dali nam powstańcy – dodał premier.Powstanie było planowane na kilka dni. Trwało ponad dwa miesiące– Tylko wspólnie jesteśmy siłą, która pokona każde zło. Powstańcy szli do walki, śpiewając „Jeszcze Polska nie zginęła” i tak się stało. Dziś najsilniejsza w historii jest wzorem dla całej Europy. W godzinę „W” przystańmy, pochylmy głowy, pomyślmy o tych wszystkich, którzy przelali krew za wolną Polskę. Cześć i chwała bohaterom! – podsumował na platformie X szef rządu. Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz także w serwisie X podkreślił, że powstańcy, którzy stanęli do walki o wolność i niepodległość Polski, pozostają symbolem odwagi, honoru oraz bezgranicznego oddania ojczyźnie. „Ich etos służby, odpowiedzialności i gotowości do najwyższego poświęcenia jest wzorem dla kolejnych pokoleń Polaków. Pamiętamy o ich ofierze. Cześć i Chwała Bohaterom!” – dodał szef MON. W Warszawie 1 sierpnia 1944 r. do walki stanęło ok. 40-50 tys. powstańców. Powstanie planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w stolicy zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Poległo również ok. 3,5 tys. żołnierzy z Dywizji Kościuszkowskiej, którzy we wrześniu 1944 roku przeprawili się przez Wisłę, aby pomóc walczącemu miastu. Straty wśród ludności cywilnej wyniosły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono ze zniszczonego miasta, które po powstaniu Niemcy niemal całkowicie zburzyli.Czytaj również: Hołd dla Powstańców Warszawskich. „Pamięć o ich ofierze pozostanie żywa”