Wyjątkowo surowe zasady. Dwóch członków brytyjskiego zespołu Massive Attack dostało „surowe ostrzeżenia” od władz Singapuru. Muzycy podczas koncertu rozwinęli na scenie palestyńską flagę. Prawo w Singapurze jest wyjątkowo surowe i nie pozwala na eksponowanie symboli innych państw. Singapur słynie z surowych restrykcji dotyczących publicznych wypowiedzi i zgromadzeń. Prawo zakazuje otwartego eksponowania obcych flag, symboli narodowych i transparentów bez zezwolenia.W sieci krążyło nagranie, na którym widać dwóch członków zespołu Massive Attack rozwijających flagę palestyńską na scenie. Towarzyszyła temu entuzjastyczna reakcja publiczności. Po zakończeniu śledztwa i konsultacjach z prokuraturą policja poinformowała, że „wydała obu mężczyznom surowe ostrzeżenia” i zakazała im nie tylko występów, ale i powrotu do miasta-państwa. Służby nie wymieniły przy tym nazwisk członków zespołu. Massive Attack nie wystąpią już w Singapurze. Zespół podpadł pokazywaniem palestyńskiej flagi„Pomimo wcześniejszego potwierdzenia przez organizatora wydarzenia warunków licencji, podczas występu dwóch członków zespołu trzymało na scenie flagę obcego kraju. Jeden z nich krzyczał także: ‘Wolna Palestyna!’” – poinformowała policja.Czytaj też: „Gangnam style” z kolejnym rekordem. „Kamień milowy”Funkcjonariusze zapowiedzieli, że władze „nie rozpatrzą w przyszłości żadnego wniosku o występ zespołu w Singapurze z uwagi na zakaz wjazdu”.Grupa znana jest z działalności na rzecz PalestynyMuzycy Massive Attack wiele razy krytykowali działania Izraela w Strefie Gazy i wykorzystywali swoją popularność, aby wspierać Palestyńczyków. W kwietniu wokalista Robert Del Naja znalazł się wśród 200 osób aresztowanych podczas protestu na londyńskim Trafalgar Square w obronie Palestine Action, grupy aktywistów zakazanej przez brytyjskie władze.Singapur jest popularnym miejscem koncertów zagranicznych gwiazd w Azji Południowo-Wschodniej. Występowali tam m.in. Taylor Swift, Coldplay, Ed Sheeran i Bruno Mars.Organizator koncertu nie odpowiedział na prośbę agencji AFP o komentarz do incydentu. Zespół również nie wydał oświadczenia w tej sprawie. Czytaj też: The Rolling Stones wydali nowy album „Foreign Tounges”