Bronisław Komorowski w „Pytaniu dnia”. Bronisław Komorowski ostro skrytykował Mariusza Błaszczaka. – Łapaj złodzieja, najgłośniej krzyczy złodziej. Ma na sumieniu opóźnienie budowy systemu antyrakietowego w Polsce ten najgłośniej krzyczy, że system jest niewystarczający – powiedział, odnosząc się do wypowiedzi byłego ministra obrony na temat incydentu z rosyjską rakietą na Lubelszczyźnie. Stwierdził, że milczenie Karola Nawrockiego w tej sprawie jest dobrą rzeczą. – Niech pan prezydent milczy – może to jest lepsze – stwierdził. Gość Mariusza Piekarskiego wyraził przekonanie, że państwo w tej sprawie zdało egzamin. – Takie rzeczy się zdarzają, jeśli tuż za granicą toczy się wojna – mówił, dodając, że „są rakiety,które zbaczają z kursu, są uszkodzone”. Jego zdaniem „strona polska musi się z tym liczyć”. Wskazał, że jeśli chodzi o postawę władz państwowych w tej sytuacji, to dostrzega „ogromny postęp” w stosunku do tego, co można było zaobserwować, gdy w Bydgoszczy w czasie rządów PiS pocisk po kilku miesiącach odnalazła przypadkowa osoba. – Nie widzę powodu, żeby nie wierzyć generałom i ministrowi, którzy mówią, że ona spadła w sposób bezpieczny dla Polski – stwierdził Komorowski. CZYTAJ TAKŻE: Wojsko potwierdza pochodzenie rakiety, która spadła na LubelszczyźniePrzypomniał, że „polski system jeszcze nie jest dokończony, bo został opóźniony za czasów rządu PiS”.Przy tej okazji wytknął hipokryzję byłemu szefowi MON Mariuszowi Błaszczakowi, który krytykował rząd w związku z najnowszym incydentem z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej.– Łapaj złodzieja, najgłośniej krzyczy złodziej. Ma na sumieniu opóźnienie budowy systemu antyrakietowego w Polsce, a najgłośniej krzyczy, że system jest niewystarczający – powiedział. Komorowski o Nawrockim: Niech milczyKomorowski stwierdził, że milczenie Karola Nawrockiego w tej sprawie może być dobre, gdyż często zdarzało mu się mówić rzeczy niezbyt dobre. – Niech pan prezydent milczy. Może to jest lepsze niż by coś powiedział w tej kwestii, raczej niekoniecznie służącego budowie konsensusu politycznego wokół spraw obronności w naszym kraju – powiedział. – Ja bym prezydenta namawiał żeby był aktywny nie w tym, żeby rządowi dokuczyć czy rząd postawić pod ścianą tylko, żeby starać się wypracować (...) żeby w trudnej dla kraju sytuacji partie polityczne zajęły wspólne stanowisko – zaznaczył. Pytany o to, czy reakcja Polski – wezwanie rosyjskiego ambasadora i wręczenie noty protestacyjnej – jest wystarczająca, odparł, że „Polska rozmawia z Rosją bardzo ostro”. Wyraził również przekonanie, że nie ma sensu, by stosować inne środki, jak np. zamykanie konsulatów.