Tragedia na Sycylii. Nawet pięć osób może znajdować się pod gruzami trzykondygnacyjnego budynku, który zawalił się we włoskiej Mesynie. Szuka ich ponad 50 zespołów straży pożarnej. Rankiem strażacy wydobyli z ruin ciało mężczyzny. To pierwsza ofiara śmiertelna tragedii na Sycylii. „Prowadzimy działania poszukiwawczo-ratownicze w gruzowisku. Po tym jak dziś rano odnaleziono martwego mężczyznę, poszukujemy jeszcze pięciu osób zaginionych” – powiedział Michele Burgio, szef straży pożarnej w Mesynie, cytowany przez portal La Presse. Burgio dodał, że wciąż nie udało się też całkowicie ugasić pożaru, który pojawił się pod gruzami budynku, gdy ten został zrujnowany przez wybuch butli z gazem. Włoska straż pożarna poinformowała na X, że w działaniach w Mesynie biorą udział 53 zastępów ratowników, co oznacza, że jest ich tam od 120 do 150. Działania utrudnia dym, pył oraz specyfika rumowiska. Do zawalenia się dużej części budynku w Mesynie doszło w czwartek 29 lipca po południu. Na miejscu natychmiast zaroiło się od służb ratunkowych, głównie strażaków. Trzy osoby zostały poważnie ranne. Czytaj także: Wybuch gazu zrujnował dwupiętrowy budynek. Pod gruzami mogą być ludzie