„Czy przybędą teraz do nas?”. Dziesiątki tysięcy migrantów z Maroka forsują granicę w Ceucie, hiszpańskiej eksklawie w Afryce Północnej. „Czy przybędą teraz do nas?” – pyta niemiecki dziennik „Bild”. Politycy w Berlinie obarczają odpowiedzialnością rząd w Madrycie. Około 40 tys. migrantów przedostało się w ostatnich dniach przez granicę między Marokiem a hiszpańską eksklawą Ceuta w Afryce Północnej – informuje w piątek agencja AFP, powołując się na źródła policyjne w Ceucie. Niektóre nieoficjalne doniesienia mówią nawet o 49 tys. osób, które przybyły w ciągu doby drogą lądową oraz wpław przez morze. Według źródeł policyjnych w Ceucie także w piątek rano na granicę przybywali nielegalni migranci. Jak dotąd 34 straciło życie, próbując dostać się do Ceuty. – Przez całą noc trwał nieustanny napływ ludzi – podało jedno ze źródeł. Chociaż liczba przybywających – głównie młodych mężczyzn i nastolatków – była mniejsza niż w ciągu dnia, migranci „nadal przybywali również w nocy”. Policja i hiszpańska Guardia Civil prawie nie interweniowały. W związku z sytuacją Hiszpania wysłała do eksklawy żołnierzy. Premier Pedro Sanchez ma jeszcze w piątek wraz z ministrem spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaską przybyć na przejście graniczne Tarajal w Ceucie.Migranci dobrowolnie wracają, Maroko użyło siłyHiszpańskie władze poinformowały w piątek, że powstrzymały napływ migrantów. Tysiące osób, które przekroczyły granicę lądem i morzem, miały już dobrowolnie zawrócić.Marokańskie siły zbrojne pałkami i gazem łzawiącym odpierały tłumy na bramach Ceuty, próbując uniemożliwić kolejnym migrantom przedostanie się na niewielkie terytorium Hiszpanii, które wcina się w piaszczysty cypel i prowadzi do Morza Śródziemnego od strony Maroka.Hiszpańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że od czwartkowego poranka granicę przekroczyło około 50 000 osób, a około 25 000 z nich już zawróciło.Berlin zaniepokojonyJak wskazał wysokonakładowy dziennik „Bild”, także w Niemczech panuje zaniepokojenie – również z tego powodu, że poprzez otwarte granice w strefie Schengen migranci mogą z Ceuty przedostać się do innych krajów UE, w tym Niemiec.– Razem z Hiszpanią i innymi krajami UE musimy teraz pilnie porozmawiać z Marokiem. Tylko z pomocą naszego południowego sąsiada będziemy mogli zapobiec większemu napływowi migrantów do Europy – powiedział „Bildowi” wiceprzewodniczący klubu poselskiego chadeckiej CDU Guenter Krings.Dowodził, że odpowiedzialność za obecną sytuację ponosi rząd w Madrycie. Jego zdaniem decyzja Hiszpanii o legalizacji pobytu 500 tys. nielegalnie przybyłych migrantów „jeszcze nasiliła problemy tego kraju oraz Europy”. – Działa to jak zachęta do kolejnych prób nielegalnego przekraczania granic – ocenił Krings. Zarzucił hiszpańskim władzom podważanie uzgodnień, osiągniętych w UE po wielu latach sporów.Policja apeluje do władzZ kolei przedstawiciel policyjnego związku zawodowego DPOLG Manuel Ostermann wezwał niemiecki rząd, by „przygotował policję federalną na nowy napływ migrantów z Hiszpanii”. Chodzi o „solidne zabezpieczenie niemieckich granic przez policjantów i najnowocześniejszą technikę”.Niemcy blisko dwa lata temu przywróciły czasowo kontrole na swoich granicach w związku z nielegalną migracją. Ponad rok temu, po objęciu władzy przez rząd chadeckiego kanclerza Friedricha Merza, kontrole oraz zawracanie migrantów ponownie zaostrzono. W ostatnim czasie zarówno liczba nielegalnych wjazdów, jak i złożonych w Niemczech wniosków o azyl w Niemczech znacząco spadła.Zdecydowanej reakcji na sytuację w hiszpańskiej Ceucie domagają się Włochy, żądając wykluczenia Hiszpanii ze strefy Schengen. Premierka Georgia Meloni zapowiedziała na platformie X konsultacje z odpowiedzialnymi organami.Meloni: Będziemy gotowi do działania– Gdy tylko te spotkania się zakończą, będziemy gotowi do działania, nawet poprzez środki nadzwyczajne (…) takie jak zawieszenie układu z Schengen z Hiszpanią – oświadczyła. Według Meloni obrazy z Ceuty są „szokujące”. – Włochy nie będą siedzieć z założonymi rękami – zapowiedziała.W podobnym tonie wypowiedział się wcześniej również włoski minister spraw zagranicznych Antonio Tajani. „Jestem za zamknięciem strefy Schengen dla Hiszpanii” – napisał na X. Uzasadnił to żądanie „nielegalną i niekontrolowaną imigracją”. Stanowi to „zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego”.Tymczasem hiszpański minister spraw zagranicznych José Luis Albares zarzucił swojemu włoskiemu koledze, że wykorzystuje imigrację do celów politycznych. Takie wypowiedzi są „nie na miejscu” w stosunku do „przyjaznego kraju partnerskiego”. Madryt oczekuje od Rzymu „europejskiej solidarności, a nie partyjnej demagogii”. Zaostrzenie kontroli na granicach z Hiszpanią zapowiedziała w piątek Francja.Czytaj także: „Nie zbliżajcie się”. Szturm migrantów na kolejną hiszpańską eksklawę