Nie naruszono przestrzeni powietrznej. Szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że nad Morzem Bałtyckim 40 km od Kołobrzegu został przechwycony rosyjski samolot. Zaznaczył, iż po raz kolejny maszyna wykonywała lot w międzynarodowej przestrzeni powietrznej bez planu lotu oraz z wyłączonym transponderem.Sytuacja jest monitorowanaSzef MON-u podkreślił, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.„Siły Zbrojne RP nieprzerwanie monitorują sytuację i zdecydowanie reagują na działania Federacji Rosyjskiej, pozostając w ścisłej współpracy z sojusznikami NATO” – dodał we wpisie opublikowanym na X. Poprzednio do przechwycenia rosyjskich samolotów nad Bałtykiem doszło w połowie lipca: tego typu incydenty zdarzają się ze zmienną regularnością od dłuższego czasu, w szczególności po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.Wśród przechwyconych w regionie Ustki oraz Jastrzębiej Góry samolotów znalazły się rozpoznawcze Iły-20 oraz bojowe myśliwce Su-30 z bazy w Królewcu.Czytaj także: Wojsko miało sekundy na reakcję. „To bardzo niebezpieczna rakieta”