Gad owinął się wokół ofiary. Dramatycznego odkrycia dokonała rodzina 35-letniego mężczyzny, który zaginął w prowincji Moluki Północne w Indonezji. Gdy wracał nocą do domu z imprezy, został zaatakowany przez siedmiometrowego pytona. Wąż najpierw ugryzł go w nogę, a potem połknął w całości. Ciało zostało znalezione dopiero po rozcięciu brzucha monstrualnego gada. Do zdarzenia doszło wczesnym rankiem 27 lipca. Jak podały lokalne media, 35-letni Hasim Lumbessy bawił się na imprezie w sąsiedniej wiosce. Po pobycie w barze wracał przez las do wioski Waksakai. Około godziny trzeciej nad ranem został zaatakowany przez dużego pytona, który wyłonił się z zarośli i ugryzł go w nogę. Wąż owinął się wokół ofiary, unieruchomił i zmiażdżył mężczyznę. 35-latek mógł być pod wpływem alkoholu, co prawdopodobnie utrudniało mu walkę o życie.Ślady krwi na drodzeZaniepokojona rodzina rano rozpoczęła poszukiwania. Przeszukiwano okoliczne tereny, w tym drogę przez las. Natrafiono na ślady krwi oraz osobiste przedmioty należące do mężczyzny – plecak, torbę i sandały.Świadkowie zaniepokoili się i wrócili do wioski, aby powiadomić innych mieszkańców. Następnie przeprowadzili dalsze poszukiwania.Niestety ich najgorsze obawy potwierdziły się, gdy natknęli się na dużego węża z wystającym brzuchem. Rozcięli pytona maczetami i znaleźli zwłoki Hasima. Czytaj też: Ponad setka węży w krakowskim bloku. Sprawca zamknął je w piwnicyW związku ze zdarzeniem policja wydała komunikat dla mieszkańców. „Apelujemy o ostrożność podczas wizyt w ogrodach; w miarę możliwości do lasu należy chodzić parami, a nie samotnie, aby zminimalizować ryzyko podobnych incydentów” – przekazano. To nie pierwszy taki przypadek W zeszłym miesiącu w tym samym rejonie ogromny pyton zaatakował rowerzystę, a wcześniej w Molukach Północnych gad zabił 44-letnią kobietę pracującą na farmie.Pyton siatkowy (Python reticulatus) należy do największych węży świata. Dorosłe osobniki mogą osiągać nawet dziesięć metrów długości i ważyć ponad sto kilogramów. Gady te zwykle atakują ludzi, gdy człowiek niespodziewanie wtargnie na ich terytorium lub zaskoczy ich podczas polowania.Czytaj też: Kobra „na gigancie”. Dawka jej jadu może zabić nawet kilkanaście osób