Atak między innymi na zatłoczony targ. Rosyjscy najemnicy z Korpusu Afrykańskiego zbombardowali wioskę w Mali. Do ataku doszło w czerwcu, zginęło ośmiu cywilów, w tym troje dzieci – ujawniła agencja Reutera, powołując się na dane międzynarodowej organizacji broniącej praw człowieka Human Rights Watch (HRW). Samolot zidentyfikowany przez dwa malijskie źródła wojskowe jako Su-24 zrzucił co najmniej dwie bomby na wioskę Kyrnia w centralnym regionie Mopti – wykazało dochodzenie HRW. Jeden z ładunków eksplodował w pobliżu domu wodza wioski. W wybuchu zginęła żona mężczyzny i troje dzieci. Druga bomba uderzyła w pobliski targ bydła, gdzie zabiła czterech mężczyzn.Żaden z bojowników powiązanego z Al-Kaidą ugrupowania Jama'at Nusrat al-Islam wal Muslimin (JNIM) prawdopodobnie nie zginął. To ta organizacja kontrolowała wioskę przez ostatnie sześć lat.– Naloty na Kyrnię najwyraźniej nie były wymierzone w konkretne cele wojskowe, co czyni je bezprawnymi – oświadczyła HRW.Żołnierze malijscy oskarżani o łamanie praw człowiekaUtworzony przez rosyjskie ministerstwo obrony Korpus Afrykański przejął w dużej mierze zadania najemników z Grupy Wagnera i wspiera operacje prowadzone przez rząd Mali przeciwko zbrojnym grupom islamistycznym. Korpus opublikował na platformach społecznościowych nagranie przedstawiające atak na wioskę, twierdząc, że był on wymierzony w „miejsce spotkań grup terrorystycznych” w regionie Mopti.Siły malijskie walczą z islamistycznymi powstańcami od ponad dekady, początkowo przy wsparciu Francji, a ostatnio, po decyzji rządu o wydaleniu wojsk francuskich, przy wsparciu Rosji. JNIM połączyło siły z separatystyczną grupą Frontu Wyzwolenia Azawadu (FLA), aby w kwietniu przeprowadzić ogólnokrajowe ataki, w których zginął minister obrony. Uderzono też wówczas w główne lotnisko Mali. Rosja poinformowała w zeszłym miesiącu, że jej personel pomaga siłom malijskim w odzyskaniu terytorium po tej ofensywie.Zarówno malijscy żołnierze, jak i ich rosyjscy sojusznicy byli oskarżani o łamanie praw człowieka.Naloty na cywilów. Prawie tysiąc ofiar bojownikówOrganizacja Narodów Zjednoczonych i Amnesty International zaapelowały o wszczęcie śledztw w sprawie możliwych zbrodni wojennych popełnionych przez JNIM i FLA. Grupa monitorująca dane o lokalizacji i zdarzeniach w konfliktach zbrojnych (Armed Conflict Location and Event Data) ustaliła, że malijskie wojsko wraz z rosyjskimi najemnikami zabiło w zeszłym roku 918 cywilów, prawie cztery razy więcej, niż ich główni islamistyczni przeciwnicy.Mieszkańcy Kyrnii poinformowali HRW, że chociaż trzech synów wodza było bojownikami JNIM, nie było ich we wiosce podczas nalotu. Co najmniej 100 bojowników JNIM przebywało w Kyrnii, ale głównie w meczecie, który nie został zaatakowany – powiedzieli mieszkańcy.HRW wezwało rząd Mali do zbadania nalotów i pociągnięcia winnych do odpowiedzialności. „Wydając rosyjskim władzom czek in blanco, rząd Mali powinien mieć świadomość, że również ponosi odpowiedzialność za okrucieństwa sił sojuszniczych” – oświadczyła Ilaria Allegrozzi z HRW.Czytaj także: Rosjanie mieli stracić bombowiec. Tym razem w Afryce