Ewakuowano mieszkańców i turystów. Na wschodzie Anglii trwa walka z ogromnym pożarem. Ogień trawi wrzosowiska i lasy w hrabstwie Suffolk, zaledwie kilka kilometrów od elektrowni jądrowej Sizewell. Płonący obszar ma już około 150 hektarów, a z żywiołem walczy prawie 120 strażaków. Ewakuowano kilkaset osób, w tym turystów na pobliskich kempingach. Akcję gaśniczą na wrzosowiskach Dunwich Heath utrudniają: wysuszona roślinność, wysoka temperatura i zmieniający się wiatr. Na miejsce skierowano kilkanaście wozów strażackich oraz śmigłowiec, który zrzuca wodę na płonący teren. Strażacy tworzą także pasy przeciwpożarowe, które mają powstrzymać dalsze rozprzestrzenianie się ognia. Pożar na wschodzie Anglii. Ogień rozprzestrzenia się błyskawiczniePierwsze zgłoszenie o pożarze wrzosowiska strażacy otrzymali w środę po południu. W czwartek rano pożar obejmował już obszar 10 hektarów. W południe, po zaledwie kilku godzinach, rada hrabstwa Suffolk poinformowała, że obszar objęty ogniem powiększył się dziesięciokrotnie i objął już 100 hektarów. W czwartek wieczorem było to już 150 hektarów. Christopher May ze straży pożarnej w Suffolk (Suffolk Fire and Rescue Service) zaapelował do mieszkańców i turystów o szczególną ostrożność. „Bardzo zależy nam na waszym bezpieczeństwie i świadomości zagrożenia pożarowego. Zachowajcie ostrożność. Nie wyrzucajcie śmieci ani niedopałków papierosów w przypadkowych miejscach, ponieważ mogą one doprowadzić do pożaru” – podkreślił w mediach społecznościowych.Czytaj też: Polscy strażacy jadą na pomoc. Wesprą kraje walczące z żywiołemEwakuowano kilkaset osób – mieszkańców pobliskich domów oraz turystów przebywających na kempingach. Część ludzi trafiła do punktów pomocy. Innych przyjęli pod swój dach mieszkańcy pobliskiego Westleton.Pożar wybuchł kilka kilometrów od elektrowni jądrowejNajwiększy niepokój budzi to, że płonie obszar znajdujący się zaledwie kilka kilometrów od działającej elektrowni jądrowej Sizewell B. Obiekt pracuje jednak normalnie i – jak zapewniają służby – nie jest obecnie bezpośrednio zagrożony.Strażacy ostrzegają, że walka z ogniem może potrwać jeszcze nawet dwie doby. Gęsty dym spowił okolicę i dociera do pobliskich miejscowości. Mieszkańcom zalecono pozostanie w domach oraz zamknięcie drzwi i okien.Czytaj też: Pożar na greckiej wyspie. Trzech strażaków pochłonął ogień