Podsumowanie najważniejszych wydarzeń. W czwartek nad ranem w woj. lubelskim spadła rosyjska rakieta Ch-101. W nocy ze środy na czwartek doszło do zmasowanych rosyjskich ataków na Ukrainę. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało o przeprowadzeniu w nocy ze środy na czwartek „zmasowanej fali uderzeń” na cele w Iranie. W czwartek nad ranem w woj. lubelskim spadł pocisk, najprawdopodobniej rosyjska rakieta Ch-101. Premier Donald Tusk poinformował, że rakieta była uzbrojona. Zapowiedział zbadanie zdarzenia, w tym reakcji państwa polskiego i instytucji obrony cywilnej. Podziękował też sojusznikom za solidarność.Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznejJak informowało nad ranem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) w nocy ze środy na czwartek, w związku z atakiem Rosji na Ukrainę, w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16, ale obiekt zniknął z radarów. Do jego poszukiwania skierowano śmigłowiec Mi-24, którego załoga znalazła krater po uderzeniu pocisku w okolicy wsi Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim, ok. 100 km od granicy z Ukrainą.Na miejsce zdarzenia przybyły służby, a następnie premier Donald Tusk, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i szef MSWiA Marcin Kierwiński, którzy wzięli tam udział w posiedzeniu zespołu koordynacyjnego. Szef BBN Bartosz Grodecki przekazał, że prezydent Karol Nawrocki na bieżąco otrzymuje informacje o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej i od wczesnych godzin porannych jest w kontakcie z premierem i szefem MON.Czynności w sprawie rakiety podjęła też Prokuratura Okręgowa w Lublinie; szef lubelskiej prokuratury Grzegorz Trusiewicz przekazał później, że wsparcie w działaniach zaoferowała strona ukraińska.Zmasowane ataki Rosji na UkrainęW nocy ze środy na czwartek doszło do zmasowanych rosyjskich ataków na Ukrainę. Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha poinformował, że rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 naruszył przestrzeń powietrzną Polski. W środę przed możliwymi zmasowanymi atakami ostrzegał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.„Kijów i obwód kijowski, a także nasze obwody dniepropietrowski, lwowski, połtawski, charkowski, mikołajowski, sumski, winnicki, czerkaski oraz iwanofrankiwski, znalazły się pod atakiem w nocy. Zniszczono i uszkodzono dziesiątki zwykłych domów, cywilnych przedsiębiorstw i obiektów infrastruktury. W tym ataku użyto ponad 70 rakiet, z czego znaczna część to rakiety balistyczne. Wykorzystano też ponad 280 dronów uderzeniowych. Zestrzelono ponad 260 dronów” – przekazał na platformie X prezydent Zełenski, podsumowując nocne wydarzenia.Czytaj także: Dezinformacja po wydarzeniach na Lubelszczyźnie. Ważny apel służbW nocnych atakach zginęło 6 osób, w tym dwójka dzieci. „We wsi na przedmieściach Krzywego Rogu w wyniku bezpośredniego trafienia rakiety balistycznej Iskander-M, wystrzelonej z obwodu woroneskiego w Rosji, zginęły dwie dziewczynki w wieku 5 i 12 lat oraz czworo dorosłych. W domu mieszkała wielodzietna rodzina” – napisał w komunikatorze Telegram szef Rady Obrony Krzywego Rogu Ołeksandr Wiłkuł. Dodał, że rannych zostało osiem osób, w tym dwoje dzieci – chłopcy w wieku 6 i 15 lat.Z kolei mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował o około 20 osobach rannych w tym mieście. „Około godziny 4.45 (3.45 w Polsce) Lwów został zaatakowany rakietami. Największe zniszczenia odnotowano w dwóch budynkach mieszkalnych przy ulicach Patona i Wyhowskiego. Obecnie wiadomo o około 20 osobach poszkodowanych” – napisał na Telegramie. Dodał, że akcja ratunkowa ciągle trwa i pod gruzami mogą nadal znajdować się ludzie.USA zaatakowały IranDowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało o przeprowadzeniu w nocy ze środy na czwartek „zmasowanej fali uderzeń” na cele w Iranie. Waszyngton określił je jako potężną odpowiedź na przeprowadzone dzień wcześniej ataki rakietowe na amerykańskie siły w regionie. Irańskie media donoszą o wybuchach na południu kraju.„Siły CENTCOM uderzyły w dziesiątki celów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) w Iranie, w tym centra dowodzenia, obiekty rakietowe i dronowe oraz nabrzeżne systemy obserwacyjne” – podało dowództwo w komunikacie. Jak dodano, uderzenia miały na celu „dalsze zmniejszenie zagrożeń dla sił amerykańskich, żeglugi handlowej i sąsiednich krajów Zatoki”.Działania te poprzedziła zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa, który mówił w środę: „uderzymy w nich bardzo mocno, ponieważ teraz nasza kolej. Oni wiedzą, że to nadchodzi”.Czytaj również: USA zaatakowały Iran. Trump groził mocnym uderzeniem