Decyzja białoruskiego sądu. Strona internetowa Polskiej Agencji Prasowej została wpisana na białoruską listę materiałów ekstremistycznych – poinformowało Ministerstwo Informacji w Mińsku. – Traktujemy to jako próbę ograniczenia dostępu do rzetelnej i niezależnej informacji – oświadczył dyrektor generalny PAP Marek Błoński. Jak poinformował w czwartek białoruski portal Zerkalo.io, decyzję o wpisaniu strony PAP na listę materiałów ekstremistycznych podjął sąd rejonowy w obwodzie mohylewskim.„Na listę wpisano strony internetowe polskiej agencji informacyjnej Polska Agencja Prasowa (PAP) – www.pap.pl – oraz Przedstawicielstwa ds. Odrodzenia Narodowego Zjednoczonego Przejściowego Gabinetu Białorusi – www.revivalbelarus.org – przekazano.– Decyzję białoruskiego sądu traktujemy jako próbę ograniczenia dostępu do rzetelnej i niezależnej informacji – oświadczył dyrektor generalny PAP Marek Błoński.– Polska Agencja Prasowa będzie nadal relacjonowała wydarzenia na Białorusi zgodnie ze standardami profesjonalnego dziennikarstwa. Ta decyzja nie zmieni naszych zasad ani sposobu pracy. Jednocześnie ze szczególną odpowiedzialnością podchodzimy do bezpieczeństwa naszych źródeł i odbiorców na Białorusi – dodał.Cichanouska: To uznanie dla pracy PAPDecyzję władz w Mińsku skomentowała liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska.„Dla Polskiej Agencji Prasowej to przede wszystkim uznanie dla Państwa pracy na rzecz rozpowszechniania rzetelnych i niezależnych informacji. To znak, że Państwa praca ma znaczenie i dociera do Białorusinów. A reżim po raz kolejny pokazuje swoją słabość i absurdalność” – stwierdziła Cichanouska.Kolejne organizacje i profile na liścieJak podał portal Zerkalo.io, do wykazu materiałów ekstremistycznych dodano również konta na Instagramie: zhyvebelatus (Żywie Biełaruś), project361.1, Poszukiwania Starego Homla oraz airrryn. Na liście znalazły się także kanały w serwisie YouTube: DZIECIUKI, harodnia.com i Gordyje Biełarusy. Uwzględniono również konta w serwisie TikTok: Iwanow Iwan, Białoruska Młodzież, BITAŬT oraz @sashka_1913. Do wykazu wpisano także kanał „Poszukiwania Starego Homla” w komunikatorze Telegram.Z wykazu białoruskiego Ministerstwa Informacji wynika, że tylko w lipcu dodano do niego ponad 100 portali internetowych, kont w mediach społecznościowych oraz książek. 14 lipca za „materiał ekstremistyczny” uznano stronę internetową działającej w Białymstoku organizacji Okno na Wschód wraz z jej profilami w mediach społecznościowych. Z kolei 20 lipca do wykazu trafiły konta w mediach społecznościowych wrocławskiego Kolegium Europy Wschodniej.Rejestr materiałów ekstremistycznychRejestr prowadzony jest od 2008 roku. W lutym tego roku białoruskie media państwowe informowały, że obejmuje on już ponad 9 tys. „obiektów”. W praktyce są to m.in. profile i kanały w mediach społecznościowych, książki, strony internetowe organizacji międzynarodowych oraz serwisy publikujące wykazy więźniów politycznych na Białorusi.Organizacja Wiasna informowała jesienią 2025 roku, że uznanie strony internetowej za materiał ekstremistyczny oznacza odpowiedzialność administracyjną nie tylko dla jej właściciela, lecz także dla osób zamieszczających komentarze, „polubienia”, przedrukowujących lub udostępniających publikowane treści. Samo przeglądanie strony i czytanie materiałów nie jest karalne.Za takie działania grozi areszt administracyjny lub grzywna. W niektórych przypadkach władze mogą uznać rozpowszechnianie treści za „wspieranie działalności ekstremistycznej”, co może skutkować odpowiedzialnością karną.Czytaj także: Ostrzeżenie dla Polski z Mińska. Chodzi o dzieci białoruskiego dysydenta