Nie działają oba reaktory. Bezprecedensowo niski poziom Dunaju zmusił Rumunię do czasowego wyłączenia obu reaktorów elektrowni jądrowej Cernavoda. To pierwszy taki przypadek w historii rumuńskiej elektrowni. Po bloku numer 1, który został odłączony od krajowego systemu energetycznego nieco wcześniej, teraz kontrolowane wyłączenie objęło również blok numer 2.Powodem jest rekordowo niski przepływ Dunaju. Rzeka dostarcza wodę wykorzystywaną do chłodzenia instalacji elektrowni. Przy obecnym poziomie wody dalsza praca reaktorów mogłaby naruszyć wymagania dotyczące bezpieczeństwa i ochrony środowiska.Operator elektrowni podkreśla, że wyłączenie jest działaniem zapobiegawczym i odbywa się zgodnie z procedurami obowiązującymi w sytuacji ekstremalnej suszy.Kolejny blok rumuńskiej elektrowni atomowej wyłączony. Premier apeluje o oszczędzanie prąduCernavoda ma ogromne znaczenie dla rumuńskiej energetyki. Jej dwa reaktory odpowiadają za ponad 20 procent krajowej produkcji energii elektrycznej.Ich wyłączenie oznacza większą zależność Rumunii od importu prądu i może dodatkowo zwiększyć presję na ceny energii, szczególnie podczas fali upałów, gdy rośnie zapotrzebowanie na klimatyzację. Tymczasowy premier Rumunii Ilie Bolojan zaapelował do mieszkańców o oszczędzanie prądu.Czytaj także: Adrian Vestea bez wotum zaufania. Kryzys polityczny w Rumunii trwa