Pasażerowie lecieli na szkolenie. Siedem osób zginęło w wypadku śmigłowca w prowincji San Juan, w zachodniej części Argentyny. Pasażerowie maszyny Bell 412 udawali się na szkolenie podczas pożaru lasów. Jak poinformowała argentyńska Federalna Agencja do Spraw Sytuacji Nadzwyczajnych (AFE), kontakt z helikopterem został utracony w rejonie parku Ischigualasto, około 1200 km od Buenos Aires, stolicy kraju.Siedem osób zginęło w wypadku śmigłowca na zachodzie ArgentynyGubernator prowincji San Juan Marcelo Orrego przekazał w oświadczeniu, że w tragicznym zdarzeniu zginęli wszyscy znajdujący się na pokładzie pasażerowie i pilot. Wyjaśnił, że wśród ofiar są funkcjonariusze policji, obrony cywilnej, AFE, a także straży pożarnej. Lokalne służby sprecyzowały, że do katastrofy doszło podczas akcji szkoleniowej w prowincji La Rioja, gdzie trwała operacja gaszenia pożaru w jednym z drzewostanów.Dotychczas, jak przekazał dziennik „La Nacion” nie ustalono przyczyny wypadku śmigłowca. Jego pilot krótko przed wypadkiem zgłaszał niski poziom widoczności, co jak twierdzi gazeta, mogło mieć związek z katastrofą.Czytaj także: Płoną lasy na greckiej wyspie. Mieszkańcy muszą uciekać na plaże